Nie doszło do zapowiadanego spotkania między Zarządem PLL LOT a związkiem zawodowym pracowników pokładowych spółki. Spór między stronami trwa od kilkunastu dni a chodzi o dodatkowy wolny dzień po lotach ze zmianą czasu, jak np. rejsy atlantyckie.
Zarząd ze związkami porozumienie już parafowały. Chodzi tylko o podpis Rady Nadzorczej.Ta jednak zbierze się pod koniec sierpnia, czego związek nie chce zaakceptować.Stąd referendum strajkowe.
Dzisiejsze spotkanie przesunięto o tydzień - poinformowała Karolina Bursa z zespołu prasowego PLL LOT. Wszystko przez wydłużenie akcji referendalnej do 29 lipca.
Szefowa związku pracowników pokładowych Elwira Niemiec jest rozczarowana postawą zarządu. Dodaje, że przedłużenie referendum to też wina postawy władz spółki. Przez komunikaty wysyłane do części pracowników nie udało się zebrać większości głosów.
"Pracodawca próbuje też stosować inne formy nacisku na pracowników żeby nie głosowali w naszym referendum. M.in groził, że nie wypłaci gratyfikacji za lata pracy pracownikom administracyjnym.Nie wypłacił także gratyfikacji finansowej za wylatane kilometry personelowi pokładowemu" - dodaje Elwira Niemiec.
Kilka dni temu rzecznik LOT-u Leszek Chorzewski podkreślał, że nie wydarzyło się nic, co mogłoby wskazywać, iż porozumienie nie zostanie dochowane ze strony władz spółki, jednak nie wcześniej niż pod koniec sierpnia. A referendum strajkowe na pewno nie wpłynie na przyspieszenie podpisania tego porozumienia.Także zarzuty Elwiry Niemiec rzecznik uznał za bezpodstawne i absurdalne.
Dzisiejsze spotkanie przesunięto o tydzień - poinformowała Karolina Bursa z zespołu prasowego PLL LOT. Wszystko przez wydłużenie akcji referendalnej do 29 lipca.
Szefowa związku pracowników pokładowych Elwira Niemiec jest rozczarowana postawą zarządu. Dodaje, że przedłużenie referendum to też wina postawy władz spółki. Przez komunikaty wysyłane do części pracowników nie udało się zebrać większości głosów.
"Pracodawca próbuje też stosować inne formy nacisku na pracowników żeby nie głosowali w naszym referendum. M.in groził, że nie wypłaci gratyfikacji za lata pracy pracownikom administracyjnym.Nie wypłacił także gratyfikacji finansowej za wylatane kilometry personelowi pokładowemu" - dodaje Elwira Niemiec.
Kilka dni temu rzecznik LOT-u Leszek Chorzewski podkreślał, że nie wydarzyło się nic, co mogłoby wskazywać, iż porozumienie nie zostanie dochowane ze strony władz spółki, jednak nie wcześniej niż pod koniec sierpnia. A referendum strajkowe na pewno nie wpłynie na przyspieszenie podpisania tego porozumienia.Także zarzuty Elwiry Niemiec rzecznik uznał za bezpodstawne i absurdalne.

Radio Szczecin