Podróżnicy ze Szczecina i ich 18-letni Polonez przekroczyli gruzińsko-armeńską granicę - to wieści z ekstremalnej wyprawy FSO Trip.
Justyna Gacioch i Szymon Kędzior dotarli do celu podróży, czyli Armenii - kraju położonego w Azji na Południowym Kaukazie. Razem z drogą powrotną para pokona 8,5 tysiąca kilometrów. Wracają za tydzień.
- Nasz Polonez miał już różne przezwiska. Był "zwierzakiem" i "złotą strzałą" - opowiada Justyna.
- Po co to robimy? Bo możemy, bo w Armenii jeszcze nas nie było - tłumaczy Szymon. - Chcemy pokazać innym, że czasami warto gdzieś samemu pojechać, by zobaczyć kawałek świata.
Przygody szczecinian można śledzić na stronie internetowej fsotrip.pl. Jest tam też mapa, która pokazuje aktualną pozycję Poloneza. Można również przeczytać, że auto porusza się z prędkością 80 kilometrów na godzinę.
W ubiegłym roku miłośnicy ekstremalnych wycieczek dojechali tym samochodem do Rumunii.
- Nasz Polonez miał już różne przezwiska. Był "zwierzakiem" i "złotą strzałą" - opowiada Justyna.
- Po co to robimy? Bo możemy, bo w Armenii jeszcze nas nie było - tłumaczy Szymon. - Chcemy pokazać innym, że czasami warto gdzieś samemu pojechać, by zobaczyć kawałek świata.
Przygody szczecinian można śledzić na stronie internetowej fsotrip.pl. Jest tam też mapa, która pokazuje aktualną pozycję Poloneza. Można również przeczytać, że auto porusza się z prędkością 80 kilometrów na godzinę.
W ubiegłym roku miłośnicy ekstremalnych wycieczek dojechali tym samochodem do Rumunii.

Radio Szczecin