Polonezami do Dakaru zamierza dojechać trójka szczecinian. W podróż do stolicy Senegalu ruszą dwa samochody FSO Trip. Jeden ma 20 lat, drugi ponad 30, a do pokonania będzie w sumie 14 tysięcy kilometrów.
Dla Szymona Kędziora i Justyny Gacioch to nie pierwszyzna. Swoim Polonezem Caro byli już w Rumunii i Armenii.
- Chcemy udowodnić, że nie trzeba być Krzysztofem Hołowczycem, żeby pojechać do Dakaru oraz że można spełniać swoje marzenia samemu - mówi Szymon.
- Ciekawi mnie to, jak wytrzymamy w takich warunkach: na pustyni, pośród piasku - przyznaje Justyna.
- Cel to pustynia i zaprowadzenie tam mojego Poloneza - dodaje Jarek Fogt.
Na razie trwają przygotowania do wyprawy. Start szczecinianie planują na wrzesień. Według planu, podróż ze Szczecina do Dakaru i z powrotem potrwa około trzech tygodni.
- Chcemy udowodnić, że nie trzeba być Krzysztofem Hołowczycem, żeby pojechać do Dakaru oraz że można spełniać swoje marzenia samemu - mówi Szymon.
- Ciekawi mnie to, jak wytrzymamy w takich warunkach: na pustyni, pośród piasku - przyznaje Justyna.
- Cel to pustynia i zaprowadzenie tam mojego Poloneza - dodaje Jarek Fogt.
Na razie trwają przygotowania do wyprawy. Start szczecinianie planują na wrzesień. Według planu, podróż ze Szczecina do Dakaru i z powrotem potrwa około trzech tygodni.

Radio Szczecin