Miał być dyplom nanotechnologa, a nie chemika - skarżą się studenci Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.
Oni, a także absolwenci reklamowanego jako "nowość" kierunku opuszczają właśnie mury uczelni, ale z nie wymarzonym tytułem, lecz takim, który szkoła nadaje od ponad 50 lat.
Z takim dyplomem będzie problem kontynuowania tych studiów poza granicami kraju. - Kierunek był reklamowany inaczej - mówi jeden ze studentów. - Wszędzie było wpisane nanotechnolegia, czy to na planach czy w indeksie. Oferta przedstawiana przez uczelnię była inna.
Prorektor ZUT-u Witold Biedunkiewicz powołując się na uchwałę Senatu uczelni wyjaśnia, że jeszcze przed rekrutacją było jasne, z jakim tytułem studenci ukończą uczelnię. Studentów zmyliły hasła reklamowe, które nie są wiążące. - Nie odrzekam się od tego, że gdzieś ze strony uczelni został popełniony błąd. Jeżeli student widzi hasło nanotechnologia i chce to studiować, to mimo wszystko powinien sięgnąć po dodatkowe informacje - uważa Biedunkiewicz.
Do 2011 roku Nanotechnologia musiała być realizowana jako studia międzykierunkowe m.in z powodu braku kadry profesorskiej. Teraz są i wykładowcy i potrzebna infrastruktura. Dlatego studenci, którzy zaczęli kierunek rok później dostaną dyplom nanotechnologa.
Nanotechnologia jest jedną z najmłodszych, ale jednocześnie najszybciej rozwijających się dziedzin nauki. Nowe materiały i urządzenia tworzone, dzięki nanotechnologii z pojedynczych atomów i cząsteczek podbijają coraz to nowe dziedziny życia. Obecnie najczęściej stosowane są w medycynie i elektronice. Nanomateriałów nie widać gołym okiem, a jedynie uzbrojonym w mikroskop elektronowy, są jednak supernowoczesne i niezmiernie pożyteczne.
Z takim dyplomem będzie problem kontynuowania tych studiów poza granicami kraju. - Kierunek był reklamowany inaczej - mówi jeden ze studentów. - Wszędzie było wpisane nanotechnolegia, czy to na planach czy w indeksie. Oferta przedstawiana przez uczelnię była inna.
Prorektor ZUT-u Witold Biedunkiewicz powołując się na uchwałę Senatu uczelni wyjaśnia, że jeszcze przed rekrutacją było jasne, z jakim tytułem studenci ukończą uczelnię. Studentów zmyliły hasła reklamowe, które nie są wiążące. - Nie odrzekam się od tego, że gdzieś ze strony uczelni został popełniony błąd. Jeżeli student widzi hasło nanotechnologia i chce to studiować, to mimo wszystko powinien sięgnąć po dodatkowe informacje - uważa Biedunkiewicz.
Do 2011 roku Nanotechnologia musiała być realizowana jako studia międzykierunkowe m.in z powodu braku kadry profesorskiej. Teraz są i wykładowcy i potrzebna infrastruktura. Dlatego studenci, którzy zaczęli kierunek rok później dostaną dyplom nanotechnologa.
Nanotechnologia jest jedną z najmłodszych, ale jednocześnie najszybciej rozwijających się dziedzin nauki. Nowe materiały i urządzenia tworzone, dzięki nanotechnologii z pojedynczych atomów i cząsteczek podbijają coraz to nowe dziedziny życia. Obecnie najczęściej stosowane są w medycynie i elektronice. Nanomateriałów nie widać gołym okiem, a jedynie uzbrojonym w mikroskop elektronowy, są jednak supernowoczesne i niezmiernie pożyteczne.
Dodaj komentarz 2 komentarze
"Studentów zmyliły hasła reklamowe, które nie są wiążące" rzecze prorektor Biedunkiewicz - mogli dopisać "kierunek realizowany wspólnie z uniwersytetem Harvarda" - też niewiążąco, a ilu studentów by przyciągnęli!
"Jeżeli student widzi hasło nanotechnologia i chce to studiować, to mimo wszystko powinien sięgnąć po dodatkowe informacje" - jeśli idziesz do restauracji i w karcie dań widzisz pizze - lepiej zapytaj o składniki, bo może się okazać, że to bigos.
I jeszcze uwaga do autorki tekstu: "nanomateriałów nie widać gołym okiem" - jak najbardziej widać! Gołym okiem nie zobaczy się nanostruktury takiego materiału, do których należą np. stopy metali, ceramika, polimery.

Radio Szczecin