Burza z silnym wiatrem, zwana białym szkwałem, która przeszła wczoraj nad Mazurami zdarza się także w naszym regionie. Kilka razy przeszła nad Jeziorem Dąbskim w Szczecinie.
Michał Jusewicz z Jacht Klubu AZS w Szczecinie twierdzi, że do tragedii mogło dojść m.in. dlatego, że nie wszyscy byli doświadczonymi żeglarzami, dodatkowo korzystali z tzw. łódek mieczówek. - Nie mają one dodatkowego balastu pod sobą, który by je prostował - tłumaczy Jusewicz.
Biały szkwał najbardziej niebezpieczny jest właśnie na jeziorach, dlatego doświadczeni żeglarze przypominają: - Przy każdej zmianie pogody należy obserwować to, co dzieję się na niebie i za burtą - mówi Zenon Szostak z Jacht Klubu AZS w Szczecinie. - Zrzucić żagle, załogę ubrać w kamizelki. Są różne sposoby, ale najczęściej jest tak, że jest moment, w którym widać, że coś niedobrego dzieje się w przyrodzie.
Podczas wczorajszej burzy na Mazurach zginęły co najmniej 3 osoby.
Biały szkwał najbardziej niebezpieczny jest właśnie na jeziorach, dlatego doświadczeni żeglarze przypominają: - Przy każdej zmianie pogody należy obserwować to, co dzieję się na niebie i za burtą - mówi Zenon Szostak z Jacht Klubu AZS w Szczecinie. - Zrzucić żagle, załogę ubrać w kamizelki. Są różne sposoby, ale najczęściej jest tak, że jest moment, w którym widać, że coś niedobrego dzieje się w przyrodzie.
Podczas wczorajszej burzy na Mazurach zginęły co najmniej 3 osoby.

Radio Szczecin
