Bractwo zakonne Himavanti, uznane przez Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji za niebezpieczną sektę działa w Szczecinie.
Założyciel stowarzyszenia, Ryszard M. znany jako "Mohan" był podejrzewany m.in. o obrazę hierarchów kościoła katolickiego i groźby wobec przeora Jasnej Góry.
- Himavanti bezprawnie wykorzystuje nazwiska osób, które już nie należą do organizacji - mówi o. Cezary Jenta z Dominikańskiego Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach. - Ci ludzie są oburzeni, że wykorzystuje się ich dane personalne na plakacie Himavanti, mimo że nie zgadzały się na publikacje.
- To my jesteśmy prześladowani - uważa członkini bractwa. - Od około 1995 roku nastąpiły bardzo ostre ataki przez "ośrodki antysektowe".
Wniosek o zarejestrowanie związku został odrzucony przez ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji.
- Himavanti bezprawnie wykorzystuje nazwiska osób, które już nie należą do organizacji - mówi o. Cezary Jenta z Dominikańskiego Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach. - Ci ludzie są oburzeni, że wykorzystuje się ich dane personalne na plakacie Himavanti, mimo że nie zgadzały się na publikacje.
- To my jesteśmy prześladowani - uważa członkini bractwa. - Od około 1995 roku nastąpiły bardzo ostre ataki przez "ośrodki antysektowe".
Wniosek o zarejestrowanie związku został odrzucony przez ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji.

Radio Szczecin