Pocisk z ręcznej wyrzutni rakietowej znaleziony w szczecińskim jeziorze Głębokie.
Szukali niemieckiego samolotu w jeziorze Głębokie, a znaleźli granat przeciwpiechotny. Chcieliśmy sprawdzić czy na dnie jeziora Głębokie nie ma jakiś pamiątek z drugiej wojny światowej - mówi Natalia Kasowska, miłośniczka historii.
- Dwa lata temu poznałam jednego z ratowników na Głębokim, który opowiadał, że prawdopodobnie może być zatopiony samolot, amfibia a także broń. Pogrzebałam trochę w historii i okazało się, że stacjonowały tutaj wojska niemieckie. Wysiedlono około 480 Niemców i to prawdopodobnie są pozostałości związane z tą historią - tłumaczy Kasowska.
To grant przeciwpiechotny z wyrzutni RPG-7 - twierdzi nurek Jacek Kowalewski, który wydobył niebezpieczny przedmiot.
- 40 metrów od brzegu, w połowie jeziora sobie to leżało w mule. Gdyby wyobraźnia mi zagrała, to mogę powiedzieć, że i trzy tony jest. A ile jest tego naprawdę, okaże się dopiero jak sprawdzą to saperzy z marynarki wojennej - tłumaczy Kowalewski.
Nurkowie chcą zbadać 12 miejsc w Szczecinie, gdzie mogą znajdować się zabytki z czasów drugiej wojny światowej.
Znalezisko leży obok jeziora, pilnują go policjanci i we wtorek ma zostać zabrany przez saperów.
RPG-7, czyli Rucznoj Protiwotankowyj Granatomiot, to radziecka, produkowana od początku lat 60 ręczna wyrzutnia pocisków przeciwpancernych. Powszechnie używana przez armię Układu Warszawskiego, w tym Ludowe Wojsko Polskie.
- Dwa lata temu poznałam jednego z ratowników na Głębokim, który opowiadał, że prawdopodobnie może być zatopiony samolot, amfibia a także broń. Pogrzebałam trochę w historii i okazało się, że stacjonowały tutaj wojska niemieckie. Wysiedlono około 480 Niemców i to prawdopodobnie są pozostałości związane z tą historią - tłumaczy Kasowska.
To grant przeciwpiechotny z wyrzutni RPG-7 - twierdzi nurek Jacek Kowalewski, który wydobył niebezpieczny przedmiot.
- 40 metrów od brzegu, w połowie jeziora sobie to leżało w mule. Gdyby wyobraźnia mi zagrała, to mogę powiedzieć, że i trzy tony jest. A ile jest tego naprawdę, okaże się dopiero jak sprawdzą to saperzy z marynarki wojennej - tłumaczy Kowalewski.
Nurkowie chcą zbadać 12 miejsc w Szczecinie, gdzie mogą znajdować się zabytki z czasów drugiej wojny światowej.
Znalezisko leży obok jeziora, pilnują go policjanci i we wtorek ma zostać zabrany przez saperów.
RPG-7, czyli Rucznoj Protiwotankowyj Granatomiot, to radziecka, produkowana od początku lat 60 ręczna wyrzutnia pocisków przeciwpancernych. Powszechnie używana przez armię Układu Warszawskiego, w tym Ludowe Wojsko Polskie.
Chcieliśmy sprawdzić czy na dnie jeziora Głębokie nie ma jakiś pamiątek z drugiej wojny światowej - mówi Natalia Kasowska, miłośniczka historii.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Po pierwsze proszę poprawić "nie ma jakiś pamiątek". Czytają to ludzie (szczególnie młodzi), którzy później powielają takie błędy.
Po drugie: raz piszecie, że to pocisk z granatnika przeciwpancernego, potem - że granat przeciwpiechotny, z kolei tłumaczenie z rosyjskiego "Rucznoj Protiwotankowyj Granatomiot" wskazuje na ręczny miotacz przeciwczołgowy.
Moja konkluzja: jednak kiedyś poziom mediów stał na wyższym poziomie.
A ten "grant przeciwpiechotny" to też ciekawostka. Czytajcie co napisaliście, zanim opublikujecie.

Radio Szczecin
