Nie będzie akcji wydobycia niewybuchów z dna jeziora Głębokie w Szczecinie. Jak się okazuje, pozostałe w wodzie metalowe fragmenty to jedynie śmieci.
W poniedziałek 40 metrów od brzegu nurkowie-amatorzy, którzy poszukiwali na dnie jeziora szczątków niemieckiego samolotu, trafili na pocisk z ręcznej wyrzutni rakietowej.
W rozmowie z reporterem Radia Szczecin podczas akcji neutralizacji znaleziska podkreślali, że na dnie zbiornika w tamtym miejscu może znajdować się dużo więcej niewybuchów.
- Gdyby wyobraźnia mi zagrała, to mogę powiedzieć, że i trzy tony jest. A ile jest tego naprawdę, okaże się dopiero jak sprawdzą to saperzy z marynarki wojennej - tłumaczy nurek Jacek Kowalewski, który wydobył niebezpieczny przedmiot.
Jak się jednak okazało po dokładniejszym sprawdzeniu terenu, na dnie leżą jedynie metalowe części maszyn, które nie mają nic wspólnego z niebezpiecznymi materiałami wybuchowymi - dodaje Irena Kornicz z biura prasowego KWP w Szczecinie.
- Z informacji jakie przekazał nam nurek, który wyłowił ten niewypał, wynika, że w miejscu gdzie nurkował nie ma innych podobnych znalezisk. Tę informację przekazał policjantowi, który rozmawiał z nim telefonicznie i z tego powstała tez notatka - informuje Kornicz.
Znaleziony na miejscu niewybuch to pocisk do produkowanej od początku lat 60 radzieckiej ręcznej wyrzutni pocisków przeciwpancernych RPG-7. Powszechnie używana przez armię Układu Warszawskiego, w tym Ludowe Wojsko Polskie. Pocisk trafił już na poligon i został zdetonowany.
W rozmowie z reporterem Radia Szczecin podczas akcji neutralizacji znaleziska podkreślali, że na dnie zbiornika w tamtym miejscu może znajdować się dużo więcej niewybuchów.
- Gdyby wyobraźnia mi zagrała, to mogę powiedzieć, że i trzy tony jest. A ile jest tego naprawdę, okaże się dopiero jak sprawdzą to saperzy z marynarki wojennej - tłumaczy nurek Jacek Kowalewski, który wydobył niebezpieczny przedmiot.
Jak się jednak okazało po dokładniejszym sprawdzeniu terenu, na dnie leżą jedynie metalowe części maszyn, które nie mają nic wspólnego z niebezpiecznymi materiałami wybuchowymi - dodaje Irena Kornicz z biura prasowego KWP w Szczecinie.
- Z informacji jakie przekazał nam nurek, który wyłowił ten niewypał, wynika, że w miejscu gdzie nurkował nie ma innych podobnych znalezisk. Tę informację przekazał policjantowi, który rozmawiał z nim telefonicznie i z tego powstała tez notatka - informuje Kornicz.
Znaleziony na miejscu niewybuch to pocisk do produkowanej od początku lat 60 radzieckiej ręcznej wyrzutni pocisków przeciwpancernych RPG-7. Powszechnie używana przez armię Układu Warszawskiego, w tym Ludowe Wojsko Polskie. Pocisk trafił już na poligon i został zdetonowany.

Radio Szczecin