Jaszczurka, która błąkała się po szczecińskim Niebuszewie - "pan Connors" wróciła do domu. Zanim jednak doszło do szczęśliwego happy endu minęły trzy dni.
O błąkającym się w mieście gadzie informowaliśmy w poniedziałek. O agamie przy ulicy Bogumiły poinformowała nas nasza słuchaczka - pani Joanna. Zrobiła też zdjęcia. Inna osoba - pani Ania - pracująca na Niebuszewie znalazła gada i zamieściła ogłoszenie w sieci. Informację znalazła znajoma właścicieli jaszczura.
Zanim pan Connors trafił jednak do domu, ktoś inny chciał go przywłaszczyć. Pewien mężczyzna tłumaczył, że należy do niego. Opiekunom agamy udało się ją odebrać i pan Connors w środę po południu wrócił do domu.
Jak powiedziała nam właścicielka Aleksandra - wraz ze swoim chłopakiem właśnie wymienia terrarium panu Connorsowi i gad spaceruje po mieszkaniu. Zdarzyło się jednak, że właściciele zapomnieli domknąć drzwi balkonowych, wtedy gad zwiał.
Zanim pan Connors trafił jednak do domu, ktoś inny chciał go przywłaszczyć. Pewien mężczyzna tłumaczył, że należy do niego. Opiekunom agamy udało się ją odebrać i pan Connors w środę po południu wrócił do domu.
Jak powiedziała nam właścicielka Aleksandra - wraz ze swoim chłopakiem właśnie wymienia terrarium panu Connorsowi i gad spaceruje po mieszkaniu. Zdarzyło się jednak, że właściciele zapomnieli domknąć drzwi balkonowych, wtedy gad zwiał.

Radio Szczecin