Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Politolog Maciej Drzonek zauważa, że to społeczeństwo często dyktuje normy, a politycy się do nich dostosowują. Fot. Jarosław Gaszyński [Radio Szczecin/Archiwum]
Politolog Maciej Drzonek zauważa, że to społeczeństwo często dyktuje normy, a politycy się do nich dostosowują. Fot. Jarosław Gaszyński [Radio Szczecin/Archiwum]
Pojęcie etyki w polityce nie jest standardem, dlatego wybuchają kolejne polityczne skandale - mówili goście audycji ''Radio Szczecin na Wieczór''. Komentowali m.in. wydarzenia związane z posłem Platformy Obywatelskiej. Stanisław Gawłowski najpierw trafił do aresztu z zarzutami korupcyjnym, a kilka dni temu okazało się, że jego mieszkanie wynajmują prostytutki. Sam Gawłowski tłumaczy, że nic o tym nie wiedział.
Politolog Maciej Drzonek zauważa, że to społeczeństwo często dyktuje normy, a politycy się do nich dostosowują.

- W świecie, w którym pewne normy etyczne zostały niestety rozluźnione, przekłada się to potem na osoby publiczne. Tzw. osoby publiczne są przecież emanacją społeczeństwa - zaznaczył prof. Drzonek.

Nie każdy nadaje się do polityki - dodaje socjolog Jan Nikołajew.

- Pewne predyspozycje i cechy osobowościowe musimy mieć, bo w innym przypadku dochodzi do tego, do czego dochodzi, a o czym dowiadujemy się z publikatorów - zaznaczył prof. Nikołajew.

Jak mówił prof. Paweł Łuków z Uniwersytetu Warszawskiego "od polityków powinniśmy wymagać, żeby byli wierni temu, co mówią". Zwrócił też uwagę, że ci nie są rozliczani ze swoich słów przez wyborców.

- Na początku wierzymy w rozmaite komunikaty właściwie ich nie sprawdzając. Proszę zauważyć, że wyborcy w pewnym sensie są odporni na to, co politycy do nich mówią. Polityk jednego dnia mówi jedno, kolejnego dnia: coś innego, przeczy sobie. A my właściwie - widać to w sondażach, badaniach opinii publicznej - my właściwie na to kompletnie nie reagujemy - ocenił prof. Paweł Łuków.

Stanisław Gawłowski w areszcie przebywa od połowy kwietnia. Tak zdecydował sąd, po tym jak prokuratura przedstawiła Gawłowskiemu zarzuty m.in. w sprawie afery melioracyjnej.
- W świecie, w którym pewne normy etyczne zostały niestety rozluźnione, przekłada się to potem na osoby publiczne. Tzw. osoby publiczne są przecież emanacją społeczeństwa - zaznaczył prof. Drzonek.
- Pewne predyspozycje i cechy osobowościowe musimy mieć, bo w innym przypadku dochodzi do tego, do czego dochodzi, a o czym dowiadujemy się z publikatorów - zaznaczył prof. Nikołajew.
- Na początku wierzymy w rozmaite komunikaty właściwie ich nie sprawdzając. Proszę zauważyć, że wyborcy w pewnym sensie są odporni na to, co politycy do nich mówią. Polityk jednego dnia mówi jedno, kolejnego dnia: coś innego, przeczy sobie. A my właściwie

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty