Rodzina i przyjaciele szukają Sylwestra Wiśniewskiego. Mieszkaniec Gryfina ostatni raz widziany był we wtorek, kiedy wychodził z pracy w miejscowości Banie.
Wiadomo, że kilkadziesiąt minut później wypłacał pieniądze z bankomatu przy ul. Milczańskiej w Szczecinie. 44-latek ubrany był w granatową kurtkę z kapturem, miał przy sobie czarną saszetkę. Jest średniego wzrostu, łysy, krępej budowy ciała. O pomoc w jego odnalezieniu apeluje między innymi szwagier, Marek Ostrach.
-Bardzo proszę słuchaczy Radia Szczecin o pomoc we wskazaniu miejsca, gdzie ostatnio był widziany, gdzie przebywa mój szwagier, Sylwester Wiśniewski. Sylwek, jeśli słyszysz moje słowa daj znać rodzinie, a jeśli nie możesz daj znać do redakcji Radia Szczecin, że wszystko z Tobą w porządku, że żyjesz-mówił Ostrach.
Mężczyzny poszukuje też policja. W domu czekają na niego żona i dwójka dzieci. Osoby, które wiedzą, gdzie może przebywać zaginiony mogą informować Dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie pod nr. tel. 47 7823511 lub pod nr. alarmowym 112.
-Bardzo proszę słuchaczy Radia Szczecin o pomoc we wskazaniu miejsca, gdzie ostatnio był widziany, gdzie przebywa mój szwagier, Sylwester Wiśniewski. Sylwek, jeśli słyszysz moje słowa daj znać rodzinie, a jeśli nie możesz daj znać do redakcji Radia Szczecin, że wszystko z Tobą w porządku, że żyjesz-mówił Ostrach.
Mężczyzny poszukuje też policja. W domu czekają na niego żona i dwójka dzieci. Osoby, które wiedzą, gdzie może przebywać zaginiony mogą informować Dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie pod nr. tel. 47 7823511 lub pod nr. alarmowym 112.
-Bardzo proszę słuchaczy Radia Szczecin o pomoc we wskazaniu miejsca, gdzie ostatnio był widziany, gdzie przebywa mój szwagier, Sylwester Wiśniewski. Sylwek, jeśli słyszysz moje słowa daj znać rodzinie, a jeśli nie możesz daj znać do redakcji Radia Szczecin, że wszystko z Tobą w porządku, że żyjesz-mówił Ostrach.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Jeden ginie nie chcący a inny ginie z premedytacją. Zaczyna częściej pracować na nocne zmiany, pomagać "biednej" matce 6 dzieci. W końcu ginie na dobre, odchodzi, zostawia żonę i córki. Płacze 5 letnia córeczka. Nie rozumie dlaczego ukochany tatuś odszedł. Dlaczego nie dzwoni, nie przyjeżdża na choć chwilę. Pozostaje album ze zdjęciami nagle kończący się w połowie drogi. Gdzie jesteś tato? Odezwiesz się do swojej córki? Ona tak teskni i kocha.
Wiesz coś to daj znać komu trzeba, a nie takie przypuszczenia to można o kąt ... rozbić. Nie wiesz - nie gadaj. A jeśli to Twoje osobiste przeżycia to polecam wizytę u specjalisty, nie Internet, to nie pomaga, na pewno nie w ten sposób.

Radio Szczecin