Alkohol na plażach nadmorskich leje się strumieniami i dlatego dochodzi do tragedii - mówi Jacek Kleczaj ze szczecińskiego WOPR.
Komentował w ten sposób incydent, do którego doszło w weekend: dwaj kompletnie pijani mężczyźni kąpali się w Bałtyku. Film z zajścia opublikowano w Internecie.
Na krótkim nagraniu widać, jak jeden z mężczyzn nie jest w stanie nawet utrzymać się na nogach i wpada do wody, drugi równie nieporadnie próbuje go trzymać.
Niestety, do takich sytuacji dochodzi częściej.
- Alkohol w niektórych miejscach leje się strumieniami. Myślę, że czas najwyższy powoli wracać do tego, że są miejsca, gdzie się nie pije. Takim miejscem jest plaża czy teren nad wodą, gdzie spożycie alkoholu [powinno być zabronione - przyp. red.] pomimo tego, że wydaje nam się, że jesteśmy świadomi i możemy sobie spokojnie wypić, bo nie zrobimy czegoś głupiego. A później się okazuje, że coś głupiego robimy - powiedział.
Film z Międzyzdrojów.
Na krótkim nagraniu widać, jak jeden z mężczyzn nie jest w stanie nawet utrzymać się na nogach i wpada do wody, drugi równie nieporadnie próbuje go trzymać.
Niestety, do takich sytuacji dochodzi częściej.
- Alkohol w niektórych miejscach leje się strumieniami. Myślę, że czas najwyższy powoli wracać do tego, że są miejsca, gdzie się nie pije. Takim miejscem jest plaża czy teren nad wodą, gdzie spożycie alkoholu [powinno być zabronione - przyp. red.] pomimo tego, że wydaje nam się, że jesteśmy świadomi i możemy sobie spokojnie wypić, bo nie zrobimy czegoś głupiego. A później się okazuje, że coś głupiego robimy - powiedział.
Film z Międzyzdrojów.
- Alkohol w niektórych miejscach leje się strumieniami. Myślę, że czas najwyższy powoli wracać do tego, że są miejsca, gdzie się nie pije. Takim miejscem jest plaża czy teren nad wodą, gdzie spożycie alkoholu [powinno być zabronione - przyp. red.] pomimo tego, że wydaje nam się, że jesteśmy świadomi i możemy sobie spokojnie wypić, bo nie zrobimy czegoś głupiego. A później się okazuje, że coś głupiego robimy - powiedział.

Radio Szczecin