Interaktywne fantomy w gabinetach zabiegowych, ginekologicznych, stomatologicznych i symulator karetki - mają być magnesem dla wszystkich tych, którzy planują studiować na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.
Przy ulicy Klonowica w Centrum Symulacji Medycznej PUM-u rozpoczęły się Dni Otwarte. Do studiowania pielęgniarstwa, farmacji, ratownictwa czy kierunków lekarskich zapraszana jest nie tylko młodzież, ale i wszyscy, którzy chcą podnieść swoje kompetencje zawodowe w branży medycznej.
Obecnie na Szczecińskim PUM-ie na 13 kierunkach studiuje ponad 5000 osób.
Dni Otwarte potrwają do czwartku.
- Ta lalka podobno może mieć jakiś zawał serca, można od niej pobrać szpik z kanału szpinakowego. Wykazuje dużo takich funkcji, że faktycznie można przetestować zanim byśmy musieli to zrobić na człowieku. - Jest to bardzo ciekawe, przedstawia tutaj to wykorzystanie nowoczesnych technologii. - Podoba mi się, że możemy zobaczyć rzeczy, których używają studenci i chciałabym się tu dostać - mówią zainteresowani studiami na PUM.
- Studenci uczą się wykonywać te wszystkie takie chwyty ginekologiczne, także można wyczuć, jak jest położony płód w macicy. Jak takie hasła np. "nie odtykaj mnie", "dajcie mi coś przeciwbólowego" można od Wiktorii usłyszeć, to studenci muszą prawidłowo zareagować. Czyli muszą pacjentkę podnieść, dać jej wodę i dalej się nią opiekować - mówi Marzena Kalinowska z Centrum Symulacji Medycznej.
Obecnie na Szczecińskim PUM-ie na 13 kierunkach studiuje ponad 5000 osób.
Dni Otwarte potrwają do czwartku.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin