Cztery lata temu Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Od 24 lutego 2022 roku życie milionów ludzi naznaczone jest niepewnością, stratą i lękiem.
- Ja na razie nie widzę perspektyw na sprawiedliwy pokój. Przede wszystkim, że Rosja na razie nie chce tego pokoju. Rosjanie kluczą, kombinują jak mogą, żeby nie wycofać się z tej wojny, żeby nie oddać nic co zdobyli, a wziąć więcej niż byli w stanie zdobyć - mówi Paweł Reszka.
W swoich tekstach reporter opisuje codzienność ukraińskich miast, także tych, w których nie toczą się działania wojenne. - Wojna jest tam jednak cały czas obecna – przyznaje dziennikarz.
- W jednym domu mieszka dezerter, który od trzech lat nie wychodzi z mieszkania, bo się boi, że go zatrzymają i wywiozą na front. A w drugim domu mieszka matka bohatera, który od czterech lat nie wyjeżdża praktycznie z Donbassu. I egzystują ze sobą przez płot i najciekawsze, że nikt nie ma do nikogo pretensji. Po prostu wojna taka jest, nie jest czarna, nie jest biała. To jest suma bardzo potwornych, smutnych historii jednostkowych, z których każda jest inna - mówi dziennikarz.
Rozmowa z Pawłem Reszką dziś w magazynie "Tematy i Muzyka".
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin