Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz

Europoseł Bogusław Liberadzki. fot. Łukasz Szełemej [PR Szczecin/Archiwum]
Europoseł Bogusław Liberadzki. fot. Łukasz Szełemej [PR Szczecin/Archiwum]
Polski rząd nie wywiera żadnej presji na Komisję Europejska w sprawie pomocy publicznej dla Zakładów Chemicznych Police - uważa europoseł Bogusław Liberadzki.
Wokół sprawy jest cisza - powiedział w "Rozmowach pod krawatem" Bogusław Liberadzki. Jak dodał, w 2 dni ustalił to czego pracownicy Agencji Rozwoju Przemysłu nie mogli ustalić przez kilka miesięcy. Europoseł podkreślił, że zdobycie informacji nie było trudne. - Mam tam dość dobrze przetarte szlaki jeszcze z czasów naszych przygód stoczniowych. Dlatego wiem, kto przygotowuje decyzje, w jaki sposób krążą dokumenty. Zanim sprawa dojdzie do komisarza, sprawą zajmuje się dyrektor generalny, a jemu materiały przygotowują urzędnicy. I od 10 dni jest cisza wokół sprawy. Jest przerwa, a od poniedziałku będzie powrót. Ale również jest faktem, że KE nie jest gnębiona przez Warszawę pytaniami, co z decyzją w sprawie Polic. W naszym przypadku brakuje determinacji władz. Zakłady już mogłyby korzystać z pomocy - dodaje Liberadzki. - Jest taka praktyka, że jeżeli rząd jest bardzo zainteresowany - udziela pomocy publicznej mówiąc, że chodzi o czas, bo za miesiąc będzie za późno, a potem dopiero składa stosowną dokumentację, jeżeli jest potrzeba uzupełnienia. W naszym przypadku jest kilka takich rzeczy. Dokumentacja w sprawie starań Zakładów o pomoc publiczną przekazana Komisji Europejskiej jest niepełna. - Złożony ponad dwa miesiące temu wniosek powinien był zawierać plan restrukturyzacji zakładów - dodał Liberadzki. Europoseł powiedział, że o takiej konieczności poinformował prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu. - Dowiedziałem się od prezesa, że taki plan będzie przygotowywać dla Polic jedna z tzw. "wielkiej czwórki" firm konsultingowych. Jeszcze nie wiadomo, czy plan, który będzie końcowym produktem powie: jest jasna przyszłość. Europoseł podkreślił też, że działania ze strony polskiej nie są spójne i że brakuje determinacji władz. Gdyby wniosek był lepiej przygotowany, i gdyby unijni urzędnicy byli bombardowani pytaniami o możliwość dofinansowania Zakładów, być może polickie Zakłady już korzystałyby z unijnego wsparcia. Posłuchaj rozmowy i zobacz wideo.
- Zakłady już mogłyby korzystać z pomocy - dodaje Liberadzki.
Bogusław Liberadzki podkreślił, że zdobycie informacji nie było trudne.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek30wtorek31środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05poniedziałek06wtorek07środa08czwartek09piątek10sobota11niedziela12poniedziałek13wtorek14środa15czwartek16piątek17sobota18niedziela19poniedziałek20wtorek21środa22czwartek23piątek24sobota25niedziela26poniedziałek27wtorek28środa29czwartek30piątek01sobota02niedziela03
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty