Panujące za oknami mrozy dają się we znaki także szczecińskim... nietoperzom. Minusowe temperatury sprawiły, że zwierzęta te zamarzają i wypadają ze swoich kryjówek.
W tym roku strażnicy miejscy interweniowali już kilka razy.
- Dostaliśmy zgłoszenie, że na chodniku przy ul. Sambora leżą nietoperze - potwierdza Joanna Wojtach ze szczecińskiej Straży Miejskiej. - Rzeczywiście, było ich 12 sztuk. Niestety, żył tylko jeden z nich.
Funkcjonariusze przekazali zwierzęta łowczemu miejskiemu.
Ssaki te często kryją się w zakamarkach rynien i pod parapetami. Najsłabsze nie wytrzymują zimna i wypadają ze schronień. Niestety takie sytuacje będą się powtarzać, dopóki mrozy nie ustąpią.
Co powinniśmy zrobić, gdy znajdziemy nietoperza, np. na chodniku?
- Idealnie byłoby, gdybyśmy mieli w domu jakiś kartonik i rękawiczki - odpowiada Karolina Ignaszak z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Chiropterologicznego. - Wtedy wystarczy przełożyć tego nietoperza do kartonu i zgłosić się odpowiednich służb.
Przy kontakcie z nietoperzem należy jednak szczególnie uważać. Zwierzęta te kąsają i mogą często przenosić wściekliznę.
- Dostaliśmy zgłoszenie, że na chodniku przy ul. Sambora leżą nietoperze - potwierdza Joanna Wojtach ze szczecińskiej Straży Miejskiej. - Rzeczywiście, było ich 12 sztuk. Niestety, żył tylko jeden z nich.
Funkcjonariusze przekazali zwierzęta łowczemu miejskiemu.
Ssaki te często kryją się w zakamarkach rynien i pod parapetami. Najsłabsze nie wytrzymują zimna i wypadają ze schronień. Niestety takie sytuacje będą się powtarzać, dopóki mrozy nie ustąpią.
Co powinniśmy zrobić, gdy znajdziemy nietoperza, np. na chodniku?
- Idealnie byłoby, gdybyśmy mieli w domu jakiś kartonik i rękawiczki - odpowiada Karolina Ignaszak z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Chiropterologicznego. - Wtedy wystarczy przełożyć tego nietoperza do kartonu i zgłosić się odpowiednich służb.
Przy kontakcie z nietoperzem należy jednak szczególnie uważać. Zwierzęta te kąsają i mogą często przenosić wściekliznę.

Radio Szczecin