Szef Obrony Przeciwlotniczej 12. Dywizji Zmechanizowanej złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne - informuje Naczelnik Biura Lustracyjnego IPN w Szczecinie, prokurator Jolanta Jędrzejowska.
Prokurator poinformowała, że wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec szefa Obrony Przeciwlotniczej 12. Dywizji Zmechanizowanej, Ryszarda Kretkowskiego, wpłynął do Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Według śledczych IPN, zachowała się teczka pułkownika o pseudonimie "Karat" z własnoręcznym podpisem i deklaracją współpracy. Kretkowski był wówczas słuchaczem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie. W marcu 1979 roku został pozyskany przez kontrwywiad wojskowy. Współpracę miał zakończyć we wrześniu 1980 r.
- Według odnalezionych dokumentów Ryszard Kretkowski był tajnym współpracownikiem kontrwywiadu wojskowego o pseudonimie KARAT - mówi prokurator Jolanta Jędrzejowska z Biura Lustracyjnego IPN w Szczecinie. - Zachowała się teczka personalna. Jest własnoręcznie przez pana Ryszarda Kretkowskiego napisana deklaracja, w której dobrowolnie deklaruje się nieoficjalnie i aktywnie współpracować z organami kontrwywiadu wojskowego. Biegły potwierdził autentyczność i charakter pisma. Jest karta osobowa Tajnego Współpracownika, gdzie są wszystkie dane, opisy dotyczące pozyskania TW i charakterystyka, z której wynika, że przez okres współpracy przekazał szereg istotnych informacji, które zostały wykorzystane w pracy profilaktycznej.
Do Sądu Okręgowego wpłynął wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego. Sam oficer odmówił składania wyjaśnień. - W toku przygotowania postępowania lustracyjnego pan Ryszard Kretkowski odmówił złożenia wyjaśnień. Być może w sądzie złoży wyjaśnienia - tłumaczy Jędrzejowska.
Sąd ma też wydać orzeczenie w sprawie kłamstwa lustracyjnego żołnierza.
Według śledczych IPN, zachowała się teczka pułkownika o pseudonimie "Karat" z własnoręcznym podpisem i deklaracją współpracy. Kretkowski był wówczas słuchaczem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie. W marcu 1979 roku został pozyskany przez kontrwywiad wojskowy. Współpracę miał zakończyć we wrześniu 1980 r.
- Według odnalezionych dokumentów Ryszard Kretkowski był tajnym współpracownikiem kontrwywiadu wojskowego o pseudonimie KARAT - mówi prokurator Jolanta Jędrzejowska z Biura Lustracyjnego IPN w Szczecinie. - Zachowała się teczka personalna. Jest własnoręcznie przez pana Ryszarda Kretkowskiego napisana deklaracja, w której dobrowolnie deklaruje się nieoficjalnie i aktywnie współpracować z organami kontrwywiadu wojskowego. Biegły potwierdził autentyczność i charakter pisma. Jest karta osobowa Tajnego Współpracownika, gdzie są wszystkie dane, opisy dotyczące pozyskania TW i charakterystyka, z której wynika, że przez okres współpracy przekazał szereg istotnych informacji, które zostały wykorzystane w pracy profilaktycznej.
Do Sądu Okręgowego wpłynął wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego. Sam oficer odmówił składania wyjaśnień. - W toku przygotowania postępowania lustracyjnego pan Ryszard Kretkowski odmówił złożenia wyjaśnień. Być może w sądzie złoży wyjaśnienia - tłumaczy Jędrzejowska.
Sąd ma też wydać orzeczenie w sprawie kłamstwa lustracyjnego żołnierza.

Radio Szczecin