Ponad 250 tys. zł z kasy miasta wyrzucone w błoto - to opinia rodziców o inwestycji w Ogródku Jordanowskim w Szczecinie. Ponad rok temu zjeżdżalnia na placu zabaw przy ul. Noakowskiego została przebudowana w fontannę. Od tego czasu działała zaledwie kilkanaście dni.
Fontannę oceniają negatywnie przede wszystkim mamy, które do Ogródka Jordanowskiego przychodzą ze swoimi dziećmi.
- To zbiornik na liście i brudy. Zupełnie więc nie spełnia swoich funkcji. Pieniądze, które na nią wydano, zwyczajnie wyrzucono w błoto - oceniają mamy. - Nie widziałam, żeby w ogóle była uruchomiona.
Monika Bąk ze szczecińskiego Zakładu Usług Komunalnych tłumaczy, że wszystkiemu winni są wandale. - Dno niecki wyłożone było drobnymi płytkami, które zostały powyrywane - mówi Bąk. - Zniszczone zostały też inne elementy fontanny, dlatego trzeba ją naprawić.
Ekipy remontowe wkrótce mają się tym zająć. - Chcemy zrobić to jak najszybciej - dodaje Monika Bąk. - Podejrzewam, że do połowy, a już na pewno do końca lipca powinniśmy się z tym uporać.
Koszt naprawy wyniesie prawdopodobnie kilkanaście tysięcy złotych.
- To zbiornik na liście i brudy. Zupełnie więc nie spełnia swoich funkcji. Pieniądze, które na nią wydano, zwyczajnie wyrzucono w błoto - oceniają mamy. - Nie widziałam, żeby w ogóle była uruchomiona.
Monika Bąk ze szczecińskiego Zakładu Usług Komunalnych tłumaczy, że wszystkiemu winni są wandale. - Dno niecki wyłożone było drobnymi płytkami, które zostały powyrywane - mówi Bąk. - Zniszczone zostały też inne elementy fontanny, dlatego trzeba ją naprawić.
Ekipy remontowe wkrótce mają się tym zająć. - Chcemy zrobić to jak najszybciej - dodaje Monika Bąk. - Podejrzewam, że do połowy, a już na pewno do końca lipca powinniśmy się z tym uporać.
Koszt naprawy wyniesie prawdopodobnie kilkanaście tysięcy złotych.

Radio Szczecin