Miały być pieniądze, ale zamiast tego są zamknięte drzwi. Amber Gold po godzinie 12 miał ruszyć z wypłatami dla swoich klientów.
Pod drzwiami szczecińskiej siedziby Amber Gold pustki. Jest tylko przyklejona na szybie kartka z informacją, że z powodu choroby pracowników oddział został zamknięty i w razie pytań należy dzwonić na infolinię, ale i tu nie udało się połączyć z konsultantem.
Co zatem mają zrobić klienci? - Należy zgłosić zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez firmę Amber Gold - radzi miejski rzecznik praw konsumenta Longina Kaczmarek.
Tymczasem strona firmy nadal działa i kusi klientów zyskami. Spółka Amber Gold działa od 2009 roku.
W Gdańsku, Warszawie i Krakowie w południe w biurach Amber Gold kolejek nie było. Pracownicy nie udzielają żadnych informacji na temat tego, czy wypłaty ruszyły.
Prezes Amber Gold Marcin Plichta złożył w gdańskiej prokuraturze zeznania w związku z zawiadomieniami od 27 byłych i obecnych klientów firmy, którzy uważają, że padli ofiarą oszustwa.

Radio Szczecin