Piłkarski Club Brugge został oficjalnie ogłoszony mistrzem Belgii.
W piątek kluby ostatecznie ratyfikowały decyzję władz ligi z początku kwietnia o przedwczesnym zakończeniu sezonu z powodu pandemii koronawirusa. Decyzja nie była jednomyślna, 80 procent było za takim rozwiązaniem.
Po 29. kolejkach klub z Brugii był na pierwszym miejscu w tabeli z 15. punktami przewagi nad wiceliderem z Gandawy. Trener mistrzowskiego zespołu Philippe Clement przyznał, że sytuacja jest nietypowa.
- To jest bardzo dziwne uczucie i to był jeden z najbardziej nerwowych dni w mojej karierze. Wiele tytułów już zdobywałem, ale zawsze na boisku. Nawet nie możemy świętować, co też czyni całą sytuację wyjątkową - powiedział telewizji VRT trener Brugii.
W piątek zdecydowano też, że z ekstraklasy spada drużyna z najmniejszą liczbą punktów - Waasland-Beveren, która już zapowiedziała, że odwoła się do sądu.
Ostatni raz mecze w belgijskiej ekstraklasie odbyły się 7 marca. Decyzją Rady Bezpieczeństwa Narodowego organizacje wszystkich zawodów sportowych są zawieszone do końca lipca.
Po 29. kolejkach klub z Brugii był na pierwszym miejscu w tabeli z 15. punktami przewagi nad wiceliderem z Gandawy. Trener mistrzowskiego zespołu Philippe Clement przyznał, że sytuacja jest nietypowa.
- To jest bardzo dziwne uczucie i to był jeden z najbardziej nerwowych dni w mojej karierze. Wiele tytułów już zdobywałem, ale zawsze na boisku. Nawet nie możemy świętować, co też czyni całą sytuację wyjątkową - powiedział telewizji VRT trener Brugii.
W piątek zdecydowano też, że z ekstraklasy spada drużyna z najmniejszą liczbą punktów - Waasland-Beveren, która już zapowiedziała, że odwoła się do sądu.
Ostatni raz mecze w belgijskiej ekstraklasie odbyły się 7 marca. Decyzją Rady Bezpieczeństwa Narodowego organizacje wszystkich zawodów sportowych są zawieszone do końca lipca.

Radio Szczecin