Dwa dni temu pracownicy Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA, zaobserwowali jeden z najpotężniejszych wybuchów słonecznych. Teraz cząsteczki świetlne emitowane przez słońce lecą do nas z prędkością 4 000 kilometrów na sekundę.
Jeśli chmur nieco ubędzie, to w piątkową noc niebo w Szczecinie powinno być jaśniejsze niż zwykle - mówi Marcin Biskupski z Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii.
- W tym wypadku jest specyficzna sytuacja, że ta energia leci do nas szybko i jest jej bardzo dużo. Całkiem możliwe, że zorzę polarną będzie widać nie tylko w Polsce, ale nawet w okolicach Wiednia - tłumaczy Biskupski.
Pracownicy NASA informują także, że gdy wyrzucony przez słońce strumień cząsteczek świetlnych dotrze do naszej planety, mogą nastąpić zakłócenia w łączności radiowej.
W Polsce zorza polarna pojawia się najwyżej trzy razy w ciągu dekady, a piątkowe zjawisko może trwać nawet przez całą noc.
- W tym wypadku jest specyficzna sytuacja, że ta energia leci do nas szybko i jest jej bardzo dużo. Całkiem możliwe, że zorzę polarną będzie widać nie tylko w Polsce, ale nawet w okolicach Wiednia - tłumaczy Biskupski.
Pracownicy NASA informują także, że gdy wyrzucony przez słońce strumień cząsteczek świetlnych dotrze do naszej planety, mogą nastąpić zakłócenia w łączności radiowej.
W Polsce zorza polarna pojawia się najwyżej trzy razy w ciągu dekady, a piątkowe zjawisko może trwać nawet przez całą noc.

Radio Szczecin