Szczątki rosyjskiej rakiety Progress spadną w piątek na ziemię. Wejdą w atmosferę po południu. Rosyjska Agencja Kosmiczna zapewnia, że Progress prawdopodobnie całkowicie spłonie w atmosferze i tylko niewielkie kawałki dotrą do Ziemi. Nie wiadomo jednak gdzie spadną.
Kosmiczny złom przeleci również nad południową częścią Polski, ale nie wiadomo czy akurat tam uderzy o ziemię.
Marcin Biskupski z Polskiego Towarzystwa miłośników Astronomii uważa ze zagrożenie dla ludzi jest znikome.
- Jest takie prawdopodobieństwo, że spadnie gdzieś na terenie Polski, niewykluczone, że również na Szczecin, ale do atmosfery codziennie wpada sporo rzeczy. W kosmosie jest bardzo dużo gruzu czy kamieni i nic złego się nie dzieje - uspokaja Biskupski.
Jeden z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy jest taki, że szczątki będą rozrzucone w jednej linii o długości kilkuset kilometrów nad oceanem. To oznacza, że nic nikomu nie powinno się stać. Jak dotąd jedyną ofiara kawałków kosmicznych śmieci w historii jest krowa.
Progress M-27M był wystrzelony pod koniec kwietnia. To statek transportowy. Miał dostarczyć kilka ton zaopatrzenia do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Uległ awarii i Rosja straciła nad nim kontrolę.
Marcin Biskupski z Polskiego Towarzystwa miłośników Astronomii uważa ze zagrożenie dla ludzi jest znikome.
- Jest takie prawdopodobieństwo, że spadnie gdzieś na terenie Polski, niewykluczone, że również na Szczecin, ale do atmosfery codziennie wpada sporo rzeczy. W kosmosie jest bardzo dużo gruzu czy kamieni i nic złego się nie dzieje - uspokaja Biskupski.
Jeden z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy jest taki, że szczątki będą rozrzucone w jednej linii o długości kilkuset kilometrów nad oceanem. To oznacza, że nic nikomu nie powinno się stać. Jak dotąd jedyną ofiara kawałków kosmicznych śmieci w historii jest krowa.
Progress M-27M był wystrzelony pod koniec kwietnia. To statek transportowy. Miał dostarczyć kilka ton zaopatrzenia do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Uległ awarii i Rosja straciła nad nim kontrolę.

Radio Szczecin