Spożycie antybiotyków na Ukrainie w zeszłym roku wielokrotnie wzrosło. Nad Dnieprem antybiotyki sprzedawane są bez recepty.
To sprawia, że Ukraińcy często przyjmują te lekarstwa na własną rękę, bez konsultacji z lekarzem. Według danych przytaczanych przez tygodnik "Nowoje Wremia" w zeszłym roku sprzedaż antybiotyku Ceftriakson wzrosła o 220 procent, a Azytromycyny - o 400 proc. Z kolei według oceny wiceszefa resortu zdrowia Wiktora Laszki, sprzedaż niektórych antybiotyków wzrosła aż czterdziestokrotnie. Ministerstwo wiąże to z epidemią koronawirusa, choć w tym przypadku antybiotyki powinno się przyjmować wyłącznie w określonych przypadkach.
Eksperci wskazują, że samoleczenie antybiotykami jest groźne dla samych chorych, ale też jest przyczyną uodparniania się szczepów bakterii na działanie leków. Ukraińskie władze zapowiadały, że w tym roku wprowadzą recepty na sprzedaż antybiotyków.
Eksperci wskazują, że samoleczenie antybiotykami jest groźne dla samych chorych, ale też jest przyczyną uodparniania się szczepów bakterii na działanie leków. Ukraińskie władze zapowiadały, że w tym roku wprowadzą recepty na sprzedaż antybiotyków.

Radio Szczecin