Kurort Miami Beach na Florydzie wprowadził godzinę policyjną. To ze względu na to, że turyści wieczorem zupełnie nie przestrzegają covidowych restrykcji. W weekend policja interweniowała wśród dużych skupisk ludzkich ignorujących zasady bezpieczeństwa. Aresztowano blisko 1000 osób.
Tysiące turystów przyjeżdża w tym czasie do kurortu Miami Beach. Związane jest to z feriami wiosennymi. Z tego powodu z dramatycznym apelem zwrócił się burmistrz tej miejscowości Dan Gelber.
- Jeżeli chcecie do nas przyjechać i wyszumieć się ze względu na zmęczenie zamknięciem w pandemii to proszę, nie róbcie tego. Wszędzie mamy dodatkową policję, aresztujemy źle zachowujących się ludzi. Nasze służby są w tym przypadku bezwzględne. Będziemy utrzymywać porządek. Jeżeli zamierzacie tutaj szaleć to my was nie chcemy - mówił Dan Gelber.
Aby uspokoić sytuację wprowadzano godzinę policyjną od 20 do 6. Goście proszeni są w tym czasie o pozostanie w hotelach. Okoliczne biznesy mają być zamknięte. Taka sytuacja będzie obowiązywać co najmniej do 12 kwietnia.
- Jeżeli chcecie do nas przyjechać i wyszumieć się ze względu na zmęczenie zamknięciem w pandemii to proszę, nie róbcie tego. Wszędzie mamy dodatkową policję, aresztujemy źle zachowujących się ludzi. Nasze służby są w tym przypadku bezwzględne. Będziemy utrzymywać porządek. Jeżeli zamierzacie tutaj szaleć to my was nie chcemy - mówił Dan Gelber.
Aby uspokoić sytuację wprowadzano godzinę policyjną od 20 do 6. Goście proszeni są w tym czasie o pozostanie w hotelach. Okoliczne biznesy mają być zamknięte. Taka sytuacja będzie obowiązywać co najmniej do 12 kwietnia.

Radio Szczecin