Poseł KO Artur Łącki powiedział w Polsat News, że jeśli trzeba będzie przyjąć kilka tysięcy migrantów, Polska na pewno powinna to zrobić. Polityk mówił o tym w programie "Punkt Widzenia", odpowiadając na pytanie redaktora Grzegorza Jankowskiego o to, jak Koalicja Obywatelska, po ewentualnym dojściu do władzy w Polsce, planuje rozwiązać problem presji migracyjnej, z którą zmagają się teraz kraje południa Europy.
Poseł Artur Łącki dodał, że jeśli kraje południowej Europy i Polska przyjmują emigrantów w wielkiej liczbie, to wszystkie inne kraje powinny pomóc tym krajom w tym problemie.
"Solidarność z tym problemem jest najważniejsza, dlatego że żaden kraj - ani Polska, ani Grecja, ani Włochy, ani Hiszpania - sama sobie z tym problemem nie poradzi" - powiedział.
W ostatnich dniach ze zwiększoną presją nielegalnej migracji zmagają się Włochy. Na Lampedusę przybyło 7 tysięcy migrantów z Afryki północnej, czyli więcej, niż populacja małej włoskiej wyspy. Włoski rząd obwinia o kryzys Unię Europejską. Premier Georgia Meloni poinformowała, że zwróciła się z apelem do unijnych partnerów o pomoc w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego.
Ostrzegła, że włoskie ośrodki dla migrantów są przepełnione i Włochy nie są w stanie powstrzymać przybyszów przed migracją z Włoch za granicę. W odpowiedzi Francja i Niemcy ogłosiły, że nie będą przyjmować migrantów z Włoch.

Radio Szczecin
