Zgodnie z tradycją konstytucyjną, prezydent Andrzej Duda najprawdopodobniej powierzy tworzenie nowego rządu ugrupowaniu, które wygrało wybory parlamentarne - powiedziała Małgorzata Paprocka z Kancelarii Prezydenta.
Na antenie Programu 3 Polskiego Radia zaznaczyła jednocześnie, że prezydent cieszy się z wysokiej frekwencji w niedzielnych wyborach.
Małgorzata Paprocka przypomniała, że Konstytucja przewiduje trzy etapy powołania nowego rządu. W pierwszym - prezydent desygnuje premiera i powołuje rząd, który musi uzyskać poparcie Sejmu bezwzględną większością.
- W drugim kroku, jeśli w tym pierwszym nie dojdzie do powołania rządu, inicjatywa przechodzi w ręce parlamentarzystów i jest głosowanie w Sejmie, a rola prezydenta sprowadzona jest do powołania tak wyłonionej Rady Ministrów - wyjaśniała Małgorzata Paprocka.
W przypadku braku poparcia dla tak wyłonionego rządu, inicjatywa wraca do prezydenta, który ponownie powołuje premiera. W tym przypadku do zaaprobowania nowego rządu potrzebna jest jedynie zwykła większość w Sejmie.
Ostateczną datą zwołania pierwszego posiedzenia parlamentu jest 14 listopada.
Małgorzata Paprocka przypomniała, że Konstytucja przewiduje trzy etapy powołania nowego rządu. W pierwszym - prezydent desygnuje premiera i powołuje rząd, który musi uzyskać poparcie Sejmu bezwzględną większością.
- W drugim kroku, jeśli w tym pierwszym nie dojdzie do powołania rządu, inicjatywa przechodzi w ręce parlamentarzystów i jest głosowanie w Sejmie, a rola prezydenta sprowadzona jest do powołania tak wyłonionej Rady Ministrów - wyjaśniała Małgorzata Paprocka.
W przypadku braku poparcia dla tak wyłonionego rządu, inicjatywa wraca do prezydenta, który ponownie powołuje premiera. W tym przypadku do zaaprobowania nowego rządu potrzebna jest jedynie zwykła większość w Sejmie.
Ostateczną datą zwołania pierwszego posiedzenia parlamentu jest 14 listopada.

Radio Szczecin