Pentagon przygotowuje wojsko na ewentualne zamieszki w Minnesocie. Półtora tysiąca żołnierzy z Alaski może być wysłanych do Mineapolis, gdzie trwają masowe protesty przeciwko rządowej akcji deportacyjnej.
Armia mówi, że to środek ostrożności - nie wiadomo, czy jednostki faktycznie zostaną skierowane na miejsce. Żołnierze muszą jednak być na to gotowi. Prezydent Donald Trump zagroził użyciem specjalnej ustawy pozwalającej wysłać wojsko, jeśli władze stanowe nie powstrzymają protestujących przed atakowaniem urzędników imigracyjnych.
Biały Dom podkreśla, że gotowość Pentagonu na każdą decyzję prezydenta to standard. Poza mundurowymi w służbie czynnej Pentagon mógłby rozmieścić w Minnesocie nowo utworzone siły szybkiego reagowania Gwardii Narodowej. Burmistrz Minneapolis Jacob Frey skrytykował działania prezydenta i nazwał je próbą prowokacji wobec protestujących w mieście.
Biały Dom podkreśla, że gotowość Pentagonu na każdą decyzję prezydenta to standard. Poza mundurowymi w służbie czynnej Pentagon mógłby rozmieścić w Minnesocie nowo utworzone siły szybkiego reagowania Gwardii Narodowej. Burmistrz Minneapolis Jacob Frey skrytykował działania prezydenta i nazwał je próbą prowokacji wobec protestujących w mieście.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin