Mur oporowy stojący przy torach między miastami runął na przejeżdżający pociąg. Zginął maszynista, a 37 pasażerów zostało rannych.
Podmiejskie linie kolejowe Rodalies wstrzymały pociągi na czas przeglądu infrastruktury, a prawie 400 tys. pasażerów musiało poszukać alternatywnego środka transportu.
- Pierwszy wagon pociągu sieci Rodaes został doszczętnie zniszczony w zderzeniu z murem. Betonowa konstrukcja runęła na tory i nie dała maszyniście szans na wyhamowanie składu. Fundamenty muru zostały podmyte przez ulewne deszcze. Przez ostatnie dni w okolicy miasta San Sadurni spadło 100 litrów wody na metr kwadratowy. Deszcz padał bardzo intensywnie, ale nie powodując dotąd żadnych szkód. Grunt był przesiąknięty wodą, co mogło spowodować zawalenie się - Powiedział hiszpańskiej telewizji RTV burmistrz miasta Pere Vernet.
Zarządca sieci kolejowych zdecydował o zawieszeniu działalności całej podmiejskiej sieci Rodajez z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Chodzi o to, aby sprawdzić infrastrukturę i uniknąć powtórki tego tragicznego wypadku
Wypadek kolejowy w prowincji Barcelona nastąpił zaledwie dwa dni po katastrofie dwóch pociągów kolei dużych prędkości w Adamuz niedaleko Kordoby. Zginęły tam 42 osoby a ponad 150 osób zostało rannych.
- Pierwszy wagon pociągu sieci Rodaes został doszczętnie zniszczony w zderzeniu z murem. Betonowa konstrukcja runęła na tory i nie dała maszyniście szans na wyhamowanie składu. Fundamenty muru zostały podmyte przez ulewne deszcze. Przez ostatnie dni w okolicy miasta San Sadurni spadło 100 litrów wody na metr kwadratowy. Deszcz padał bardzo intensywnie, ale nie powodując dotąd żadnych szkód. Grunt był przesiąknięty wodą, co mogło spowodować zawalenie się - Powiedział hiszpańskiej telewizji RTV burmistrz miasta Pere Vernet.
Zarządca sieci kolejowych zdecydował o zawieszeniu działalności całej podmiejskiej sieci Rodajez z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Chodzi o to, aby sprawdzić infrastrukturę i uniknąć powtórki tego tragicznego wypadku
Wypadek kolejowy w prowincji Barcelona nastąpił zaledwie dwa dni po katastrofie dwóch pociągów kolei dużych prędkości w Adamuz niedaleko Kordoby. Zginęły tam 42 osoby a ponad 150 osób zostało rannych.

Radio Szczecin