Setki osób wyszły na ulice Minneapolis, po śmiertelnej strzelaninie z udziałem funkcjonariuszy federalnych.
Demonstranci protestują przeciwko działaniom służb imigracyjnych i domagają się pełnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
Protesty wybuchły w centrum Minneapolis wkrótce po ogłoszeniu informacji o śmierci mężczyzny zastrzelonego przez funkcjonariuszy federalnych. Demonstranci skandowali hasła przeciwko zaostrzonej polityce imigracyjnej i obecności agentów federalnych w mieście.
Duchowni modlili się za zabitego i o spokój w Minneapolis. Zanim służby federalne opuściły miejsce tragedii doszło do zamieszek. Agenci ICE użyli gazu pieprzowego i łzawiącego.
Policja zabezpieczyła okolice miejsca zdarzenia i kluczowe budynki publiczne. Szef policji Minneapolis Brian O'Hara wezwał uczestników manifestacji do zachowania spokoju. Władze stanowe postawiły w stan gotowości Gwardię Narodową.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Protesty wybuchły w centrum Minneapolis wkrótce po ogłoszeniu informacji o śmierci mężczyzny zastrzelonego przez funkcjonariuszy federalnych. Demonstranci skandowali hasła przeciwko zaostrzonej polityce imigracyjnej i obecności agentów federalnych w mieście.
Duchowni modlili się za zabitego i o spokój w Minneapolis. Zanim służby federalne opuściły miejsce tragedii doszło do zamieszek. Agenci ICE użyli gazu pieprzowego i łzawiącego.
Policja zabezpieczyła okolice miejsca zdarzenia i kluczowe budynki publiczne. Szef policji Minneapolis Brian O'Hara wezwał uczestników manifestacji do zachowania spokoju. Władze stanowe postawiły w stan gotowości Gwardię Narodową.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin