Królowa Holandii Maksyma odwiedziła w Amsterdamie schronisko dla bezdomnych imigrantów z Unii Europejskiej, z których większość to Polacy.
Zwróciła w ten sposób uwagę na problem, z jakim borykają się migranci zarobkowi ze Wschodniej Europy zatrudniani przez agencje pracy tymczasowej.
Bezdomni w schronisku Amok West w godz. 9-16 otrzymują posiłki, mogą skorzystać z prysznica, zmienić ubranie, podładować telefony i odpocząć. Pracownicy pomagają im znaleźć nowe zatrudnienie.
Z pomocy tej korzysta dziennie 100 osób, rocznie prawie 2 tysiące. Znaleźli się tu z powodu nieuczciwych agencji pracy tymczasowej. W Holandii działa ich 15 tysięcy, z których jedna trzecia źle traktuje zatrudnionych imigrantów.
Michael Sprokkereeft z organizacji Regenboog prowadzącej schronisko, powiedział, że prawie żaden z bezdomnych nie zawarł umowy bezpośrednio z pracodawcą. Zawsze pośredniczyły agencje pracy tymczasowej. - Mogą zwalniać ludzi z dnia na dzień. Nie stosują się do przepisów - powiedział Polskiemu Radiu.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Bezdomni w schronisku Amok West w godz. 9-16 otrzymują posiłki, mogą skorzystać z prysznica, zmienić ubranie, podładować telefony i odpocząć. Pracownicy pomagają im znaleźć nowe zatrudnienie.
Z pomocy tej korzysta dziennie 100 osób, rocznie prawie 2 tysiące. Znaleźli się tu z powodu nieuczciwych agencji pracy tymczasowej. W Holandii działa ich 15 tysięcy, z których jedna trzecia źle traktuje zatrudnionych imigrantów.
Michael Sprokkereeft z organizacji Regenboog prowadzącej schronisko, powiedział, że prawie żaden z bezdomnych nie zawarł umowy bezpośrednio z pracodawcą. Zawsze pośredniczyły agencje pracy tymczasowej. - Mogą zwalniać ludzi z dnia na dzień. Nie stosują się do przepisów - powiedział Polskiemu Radiu.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin