Strzelał do dawnego przełożonego. Łódzka prokuratura bada motyw, środowego zdarzenia w jednej z fabryk przy ulicy Nowy Józefów.
Mężczyzna tłumaczył prokuraturze, że nie chciał nikogo zabić, tylko popełnić samobójstwo na oczach byłych przełożonych. Jak mówi jednak prokuratura, zeznaniom przeczy zachowanie 42-latka.
- Kiedy znalazł się w pomieszczeniu biurowym razem ze swoim byłym przełożonym i ten kierownik wybiegł z tego pomieszczenia, to on ruszył za nim z bronią i oddał strzały - mówi Marta Stachowiak-Klimaszewska z prokuratury rejonowej Łódź-Polesie.
Cały czas badane są motywy, którymi kierował się 42-latek. Jak jednak przyznał w trakcie zeznań, był niezadowolony ze sposobu, w jaki traktowano go w byłym miejscu pracy, z którego zwolnił się półtora roku temu. Podczas zatrzymania przy mężczyźnie znaleziono mały rewolwer, z którego padły strzały, a także sześć noży i gaz pieprzowy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Kiedy znalazł się w pomieszczeniu biurowym razem ze swoim byłym przełożonym i ten kierownik wybiegł z tego pomieszczenia, to on ruszył za nim z bronią i oddał strzały - mówi Marta Stachowiak-Klimaszewska z prokuratury rejonowej Łódź-Polesie.
Cały czas badane są motywy, którymi kierował się 42-latek. Jak jednak przyznał w trakcie zeznań, był niezadowolony ze sposobu, w jaki traktowano go w byłym miejscu pracy, z którego zwolnił się półtora roku temu. Podczas zatrzymania przy mężczyźnie znaleziono mały rewolwer, z którego padły strzały, a także sześć noży i gaz pieprzowy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin