Prezydent nie odebrał ślubowania od czwórki sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego 13 marca, więc sami zorganizowali uroczystość, aby je złożyć.
Niezwłocznie po złożeniu ślubowania sędziowie powinni stawić się w Trybunale w celu podjęcia obowiązków, a jego prezes powinien przydzielić im sprawy. Taki plan na czwartek mają sędziowie. Senator Klubu Centrum Jacek Trela obawia się jednak, że władze Trybunału spróbują go pokrzyżować.
- Wszystko jest możliwe w wykonaniu pana Święczkowskiego. Może nie wpuścić, może zablokować Trybunał - powiedział Trela.
Zdaniem posła PiS Bartosza Kownackiego tych sędziów nie należy dopuścić do orzekania. Opozycja uważa, że ślubowanie będzie nieważne, jeśli dokona się w obecności prezydenta.
- Nie złożyli ślubowania przed prezydentem, a po tym co chcą tutaj odstawić, uważam, że powinni być pozbawieni możliwości jakichkolwiek funkcji publicznych, prawniczych - mówił Kownacki.
Opozycja uważa, że ślubowanie będzie nieważne, jeśli nie dokona się w obecności prezydenta. Rządzący odpowiadają, że przecież Karol Nawrocki odmawia jego przyjęcia, dlatego trzeba złożyć je w Sejmie, a prezydentowi wysłać potwierdzenie.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin
