Sześć osób zabitych i co najmniej 10 rannych. To wynik strzelaniny w ukraińskiej stolicy. Napastnik otworzył ogień do przechodniów, następnie zabarykadował się w jednym z supermarketów.
Rannych, w tym dziecko w stanie ciężkim, przewieziono do szpitali. Do zdarzenia doszło w Hołosijewskiej dzielnicy Kijowa. Mężczyzna strzelał z broni automatycznej. Następnie po przyjeździe oddziałów specjalnych policji zabarykadował się w supermarkecie. Tam wziął zakładników. Jednego z nich także zastrzelił.
Wstępnie ukraińskie władze informowały o pięciu zabitych. Szósta ofiara zmarła w szpitalu.
- Działania napastnika były chaotyczne. Szedł i strzelał do ludzi, których widział, a przechodnie mieli małe szanse, żeby przeżyć. Według podanych informacji napastnik nie strzelał jednak seriami, bo karabin przystosowany był do strzałów pojedynczych - powiedział Ihor Kłymenko - szef ukraińskiego MSW
Z napastnikiem próbowano negocjować około 40 minut. Następnie, w wyniku interwencji policji uzbrojony mężczyzna zginął. Nie są na razie znane motywy jego działania.
Wstępnie ukraińskie władze informowały o pięciu zabitych. Szósta ofiara zmarła w szpitalu.
- Działania napastnika były chaotyczne. Szedł i strzelał do ludzi, których widział, a przechodnie mieli małe szanse, żeby przeżyć. Według podanych informacji napastnik nie strzelał jednak seriami, bo karabin przystosowany był do strzałów pojedynczych - powiedział Ihor Kłymenko - szef ukraińskiego MSW
Z napastnikiem próbowano negocjować około 40 minut. Następnie, w wyniku interwencji policji uzbrojony mężczyzna zginął. Nie są na razie znane motywy jego działania.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin