W Estonii został zestrzelony dron, który wtargnął w przestrzeń powietrzną kraju. Wcześniej Estońskie Siły Obronne ogłosiły alarm związany z zagrożeniem w przestrzeni powietrznej na południu kraju. Podobne ostrzeżenia wydano również we wschodniej Łotwie.
Minister obrony Estonii Hanno Pevkur powiedział portalowi ERR, że informacje o zbliżającym się obiekcie zostały przekazane stronie estońskiej przez służby z Łotwy. Dodał, że estońskie radary wykryły drona przemieszczającego się w kierunku południowej części kraju. Dlatego uruchomione zostały odpowiednie procedury, a myśliwiec uczestniczący w misji Baltic Air Policing w krajach bałtyckich zestrzelił ten obiekt.
Dokładne okoliczności zdarzenia są obecnie ustalane, wiadomo jednak, że kontakt z bezzałogowcem nastąpił nad jeziorem Vortsjärv. Trwa również ustalanie miejsca upadku szczątków maszyny. Portal ERR podaje, że według wstępnych informacji mogą znajdować się one na lądzie, a nie w wodzie. Nic nie wiadomo o wyrządzonych szkodach, ani o tym, czy ktoś doznał obrażeń. Na miejsce zdarzenia zostały wysłane estońskie służby.
Jak informują łotewskie media, mieszkańcy wschodniej części Łotwy również otrzymali alerty po ogłoszeniu przez Siły Zbrojne zagrożenia w przestrzeni powietrznej.
Dokładne okoliczności zdarzenia są obecnie ustalane, wiadomo jednak, że kontakt z bezzałogowcem nastąpił nad jeziorem Vortsjärv. Trwa również ustalanie miejsca upadku szczątków maszyny. Portal ERR podaje, że według wstępnych informacji mogą znajdować się one na lądzie, a nie w wodzie. Nic nie wiadomo o wyrządzonych szkodach, ani o tym, czy ktoś doznał obrażeń. Na miejsce zdarzenia zostały wysłane estońskie służby.
Jak informują łotewskie media, mieszkańcy wschodniej części Łotwy również otrzymali alerty po ogłoszeniu przez Siły Zbrojne zagrożenia w przestrzeni powietrznej.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin