Minister zdrowia Ewa Kopacz zapewniła, że resort robi wszystko, aby zachęcić pielęgniarki do pracy w kraju. "Dziennik Gazeta Prawna" napisał dziś, że Wielka Brytania chce ściągnąć polskie pielęgniarki do siebie.
Minister powiedziała w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że młodzi ludzie na ogół unikają wyboru zawodu, który wiąże się z odpowiedzialnością, tak jak zawód pielęgniarki. Jednak z drugiej strony, pracy tej nie wybierają osoby przypadkowe, ale zdecydowane udzielać pomocy innym. Minister przypomniała, że dzięki środkom z Unii Europejskiej pielęgniarki mogą podnosić swoje kwalifikacje.
Ewa Kopacz zadeklarowała, że jednym z priorytetów polskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej będzie wyrównywanie różnic w stanie zdrowia obywateli. Różnice te występują nie tylko między krajami, ale nawet w granicach jednego miasta. Minister Kopacz podkreśliła, że dla ochrony zdrowia ważne jest kształtowanie od dziecka prawidłowych nawyków.
W czasie swojej prezydencji Polska będzie dążyła też do wyrównywania szans dzieci mających problemy ze słuchem, wzrokiem czy mową. Osiągnięciu tego ma służyć tworzenie specjalnych centrów terapeutycznych i badania przesiewowe.
Ewa Kopacz zapowiedziała, że 4 lipca, a więc już podczas polskiej prezydencji, w Sopocie ma się odbyć nieformalne spotkanie unijnych ministrów zdrowia. Poruszony tam zostanie między innymi problem dopalaczy. Minister zdrowia podkreśliła, że od kilku miesięcy nie zanotowano żadnego przypadku zgonu, spowodowanego przez te substancje. Na oddziałach toksykologicznych szpitali są tylko pojedyncze ofiary dopalaczy. W Polsce zidentyfikowano 52 toksyczne substancje, wchodzące w skład dopalaczy. Rząd przekaże te informacje innym krajom Unii, aby mogły zabronić ich u siebie. Zrobiono kawał dobrej roboty - powiedziała minister Kopacz dziękując artystom, którzy włączyli się w akcję przeciwko dopalaczom.
Minister zdrowia wyraziła pragnienie, aby przed wyborami uchwalono trzy najważniejsze ustawy zdrowotne: o zdrowiu publicznym, o badaniach klinicznych i o jakości w ochronie zdrowia. "Życzę tego pacjentom" - powiedziała Ewa Kopacz.
Ewa Kopacz zadeklarowała, że jednym z priorytetów polskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej będzie wyrównywanie różnic w stanie zdrowia obywateli. Różnice te występują nie tylko między krajami, ale nawet w granicach jednego miasta. Minister Kopacz podkreśliła, że dla ochrony zdrowia ważne jest kształtowanie od dziecka prawidłowych nawyków.
W czasie swojej prezydencji Polska będzie dążyła też do wyrównywania szans dzieci mających problemy ze słuchem, wzrokiem czy mową. Osiągnięciu tego ma służyć tworzenie specjalnych centrów terapeutycznych i badania przesiewowe.
Ewa Kopacz zapowiedziała, że 4 lipca, a więc już podczas polskiej prezydencji, w Sopocie ma się odbyć nieformalne spotkanie unijnych ministrów zdrowia. Poruszony tam zostanie między innymi problem dopalaczy. Minister zdrowia podkreśliła, że od kilku miesięcy nie zanotowano żadnego przypadku zgonu, spowodowanego przez te substancje. Na oddziałach toksykologicznych szpitali są tylko pojedyncze ofiary dopalaczy. W Polsce zidentyfikowano 52 toksyczne substancje, wchodzące w skład dopalaczy. Rząd przekaże te informacje innym krajom Unii, aby mogły zabronić ich u siebie. Zrobiono kawał dobrej roboty - powiedziała minister Kopacz dziękując artystom, którzy włączyli się w akcję przeciwko dopalaczom.
Minister zdrowia wyraziła pragnienie, aby przed wyborami uchwalono trzy najważniejsze ustawy zdrowotne: o zdrowiu publicznym, o badaniach klinicznych i o jakości w ochronie zdrowia. "Życzę tego pacjentom" - powiedziała Ewa Kopacz.

Radio Szczecin