Premier Donald Tusk uważa, że wystawianie polskiego kandydata na szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego na razie nie ma sensu.
Szef rządu, przyjmujący w Sopocie premiera Bułgarii, nie wykluczył, że taka kandydatura zostanie wystawiona w lepszych okolicznościach.
W opinii Donalda Tuska, Leszek Balcerowicz byłby najlepszym kandydatem w Europie. Premier podkreślił, że jeśli zajdą lepsze okoliczności, Polska będzie wspierała tę kandydaturę.
Ryszard Petru uważa, że Leszek Balcerowicz miałby szansę zostać szefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W ocenie analityka rynków finansowych na świecie dominuje przekonanie, że za sterami tej instytucji powinna stanąć osoba z mniej zamożnego państwa europejskiego.
Ryszard Petru powiedział , że dzisiejsza deklaracja Donalda Tuska może oznaczać, że kandydatura byłego ministra finansów nie została odpowiednio przygotowana. W związku z tym nie warto jej podnosić publicznie. Podkreślił wagę tego stanowiska, które jest bardzo ważne i dlatego najpierw trzeba dokładnie przygotować i uzgodnić potencjalną kandydaturę. Przypomniał jednocześnie, że nasz kraj ma bardzo słabą reprezentację na szczeblu międzynarodowym. W związku z tym należy promować kandydatów z naszego państwa, aby wyrównać te nierówności.
Również profesor Krzysztof Rybiński uważa, że Leszek Balcerowicz to świetny kandydat na szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Profesor Rybiński przypomina, że jest to osoba, która ma doświadczenie i w bankowości centralnej i w programach restrukturyzacyjnych wielu rządów. Ponadto Leszek Balcerowicz cieszy się dobrą reputacją i poważaniem wśród globalnej finansjery i polityków na całym świecie zarówno na Zachodzie jak i na Wschodzie. Profesor zastrzega jednak, ze o wszystkim zdecyduje polityka. "Jeżeli o stanowisku w Międzynarodowym Funduszu Walutowym będzie decydowała Europa Zachodnia to Polak nie ma szans, Niemcy się dogadają z Francuzami i pozamiatane" - mówi.
W opinii Krzysztofa Rybińskiego jeżeli będzie opór Amerykanów i rynków wschodzących to wówczas sytuacja może wyglądać inaczej.
Wówczas - jego zdaniem - Balcerowicz może stać się kandydatem kompromisowym, gdyż jest przedstawicielem kraju europejskiego, ale pochodzi z kraju wschodzącego, jakim cały czas jest Polska. Krzysztof Rybiński dodał, że Leszek Balcerowicz ma szanse na szefa Funduszu Walutowego, tylko Polska powinna bardzo aktywnie lobbować za tą kandydaturą. "Premier Tusk powinien dzwonić do prezydenta Sarkozy'ego, kanclerz Merkel, do prezydenta Obamy i wielu innych ważnych ludzi i pokazać dlaczego Polak jest dzisiaj dobrym kandydatem na to stanowisko i wtedy być może Polska będzie miała szanse" - uważa profesor Rybiński.
Z kolei Radosław Sikorski przestrzega przed "nadmierną ekscytacją" tematem wyboru nowego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Szef polskiej dyplomacji powiedział na konferencji prasowej ministrów spraw zagranicznych Polski, Francji i Niemiec w Bydgoszczy, że należy ostrożnie podchodzić do sprawy."Polska ma co prawda świetnych kandydatów, ale jest stosunkowo niewielkim akcjonariuszem w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, ale przestrzegam przed nadmierna ekscytacja tematem, bo dobrego kandydata łatwo spalić" - powiedział Radosław Sikorski.
Również francuski minister spraw zagranicznych Alain Juppe zaapelował o powściągliwość w kwestii wyłaniania nowego szefa MFW.
Wybór nowego szefa Funduszu jest konieczny po dymisji aresztowanego w Nowym Jorku dotychczasowego przewodniczącego, Dominique'a Strauss-Kahna.
W opinii Donalda Tuska, Leszek Balcerowicz byłby najlepszym kandydatem w Europie. Premier podkreślił, że jeśli zajdą lepsze okoliczności, Polska będzie wspierała tę kandydaturę.
Ryszard Petru uważa, że Leszek Balcerowicz miałby szansę zostać szefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W ocenie analityka rynków finansowych na świecie dominuje przekonanie, że za sterami tej instytucji powinna stanąć osoba z mniej zamożnego państwa europejskiego.
Ryszard Petru powiedział , że dzisiejsza deklaracja Donalda Tuska może oznaczać, że kandydatura byłego ministra finansów nie została odpowiednio przygotowana. W związku z tym nie warto jej podnosić publicznie. Podkreślił wagę tego stanowiska, które jest bardzo ważne i dlatego najpierw trzeba dokładnie przygotować i uzgodnić potencjalną kandydaturę. Przypomniał jednocześnie, że nasz kraj ma bardzo słabą reprezentację na szczeblu międzynarodowym. W związku z tym należy promować kandydatów z naszego państwa, aby wyrównać te nierówności.
Również profesor Krzysztof Rybiński uważa, że Leszek Balcerowicz to świetny kandydat na szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Profesor Rybiński przypomina, że jest to osoba, która ma doświadczenie i w bankowości centralnej i w programach restrukturyzacyjnych wielu rządów. Ponadto Leszek Balcerowicz cieszy się dobrą reputacją i poważaniem wśród globalnej finansjery i polityków na całym świecie zarówno na Zachodzie jak i na Wschodzie. Profesor zastrzega jednak, ze o wszystkim zdecyduje polityka. "Jeżeli o stanowisku w Międzynarodowym Funduszu Walutowym będzie decydowała Europa Zachodnia to Polak nie ma szans, Niemcy się dogadają z Francuzami i pozamiatane" - mówi.
W opinii Krzysztofa Rybińskiego jeżeli będzie opór Amerykanów i rynków wschodzących to wówczas sytuacja może wyglądać inaczej.
Wówczas - jego zdaniem - Balcerowicz może stać się kandydatem kompromisowym, gdyż jest przedstawicielem kraju europejskiego, ale pochodzi z kraju wschodzącego, jakim cały czas jest Polska. Krzysztof Rybiński dodał, że Leszek Balcerowicz ma szanse na szefa Funduszu Walutowego, tylko Polska powinna bardzo aktywnie lobbować za tą kandydaturą. "Premier Tusk powinien dzwonić do prezydenta Sarkozy'ego, kanclerz Merkel, do prezydenta Obamy i wielu innych ważnych ludzi i pokazać dlaczego Polak jest dzisiaj dobrym kandydatem na to stanowisko i wtedy być może Polska będzie miała szanse" - uważa profesor Rybiński.
Z kolei Radosław Sikorski przestrzega przed "nadmierną ekscytacją" tematem wyboru nowego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Szef polskiej dyplomacji powiedział na konferencji prasowej ministrów spraw zagranicznych Polski, Francji i Niemiec w Bydgoszczy, że należy ostrożnie podchodzić do sprawy."Polska ma co prawda świetnych kandydatów, ale jest stosunkowo niewielkim akcjonariuszem w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, ale przestrzegam przed nadmierna ekscytacja tematem, bo dobrego kandydata łatwo spalić" - powiedział Radosław Sikorski.
Również francuski minister spraw zagranicznych Alain Juppe zaapelował o powściągliwość w kwestii wyłaniania nowego szefa MFW.
Wybór nowego szefa Funduszu jest konieczny po dymisji aresztowanego w Nowym Jorku dotychczasowego przewodniczącego, Dominique'a Strauss-Kahna.

Radio Szczecin