Kryzys cofnął Włochy o dziesięć lat, a co czwarty mieszkaniec tego kraju wystawiony jest na ryzyko ubóstwa. Mówi o tym najnowszy raport tamtejszego głównego urzędu statystycznego, zaprezentowany w Rzymie w obecności prezydenta Giorgio Napolitano.
Konsekwencje kryzysu okazały się dla Włoch fatalne. Prezes Głównego Urzędu Statystycznego Enrico Giovannini poinformował, że w dziesięcioleciu 2001-2010 Włochy wypadły najgorzej gospodarczo z wszystkich krajów Unii Europejskiej. Likwidacji uległo w tym czasie 43 tysiące przedsiębiorstw, a pracę straciło łącznie ponad pół miliona osób, przede wszystkim ludzi młodych, w wieku od 15 do 29 lat.
Jednocześnie 20 procent młodych Włochów ani nie pracuje, ani nie uczy się. Jedna czwarta Włochów, czyli mniej więcej 15 milionów osób, stoi w obliczu groźby zubożenia i społecznego wykluczenia, autentyczna bieda zaś dotknęła już blisko dwóch milionów. Taka sama liczba osób borykających się z problemami zdrowotnymi nie może liczyć na żadną pomoc.
Jednocześnie 20 procent młodych Włochów ani nie pracuje, ani nie uczy się. Jedna czwarta Włochów, czyli mniej więcej 15 milionów osób, stoi w obliczu groźby zubożenia i społecznego wykluczenia, autentyczna bieda zaś dotknęła już blisko dwóch milionów. Taka sama liczba osób borykających się z problemami zdrowotnymi nie może liczyć na żadną pomoc.

Radio Szczecin