Ekonomista ING Banku Śląskiego Grzegorz Ogonek uważa, że skok sprzedaży detalicznej w kwietniu wynika głównie z porównania do kwietnia ubiegłego roku, kiedy obowiązywała żałoba narodowa. Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w ubiegłym miesiącu Polacy kupili blisko 19 procent towarów więcej niż rok wcześniej.
Grzegorz Ogonek podkreśla, że gwałtowny wzrost wynika przede wszystkim z porównania poprzedniego miesiąca do słabego dla handlowców kwietnia ubiegłego roku.
Ekonomista zwraca też uwagę, że nawet głębsza analiza danych statystycznych wskazuje, iż mimo wzrostu cen Polacy wciąż robią zakupy i nie muszą zaciskać pasa.
Odnosząc się do danych o bezrobociu, które spadło z 13,1 procent w marcu do 12,6 procent w kwietniu ekspert wyjaśnia, że mamy do czynienia z typowym o tej porze roku sezonowym wzrostem zatrudnienia.
Bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy pod koniec ubiegłego miesiąca stanowili blisko 13 procent ludności aktywnej zawodowo. Tak jak w poprzednich miesiącach bez prawa do zasiłku pozostaje większość bezrobotnych - 84 procent ogółu zarejestrowanych osób bez pracy.
Ekonomista zwraca też uwagę, że nawet głębsza analiza danych statystycznych wskazuje, iż mimo wzrostu cen Polacy wciąż robią zakupy i nie muszą zaciskać pasa.
Odnosząc się do danych o bezrobociu, które spadło z 13,1 procent w marcu do 12,6 procent w kwietniu ekspert wyjaśnia, że mamy do czynienia z typowym o tej porze roku sezonowym wzrostem zatrudnienia.
Bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy pod koniec ubiegłego miesiąca stanowili blisko 13 procent ludności aktywnej zawodowo. Tak jak w poprzednich miesiącach bez prawa do zasiłku pozostaje większość bezrobotnych - 84 procent ogółu zarejestrowanych osób bez pracy.

Radio Szczecin