Na stacjach paliw jest taniej niż przed tygodniem, ale obniżki wyhamowały - wynika z informacji łódzkiego biura maklerskiego Refleks, które obserwuje rynek paliwowy.
Zmienna sytuacja na rynku hurtowym decyduje o kosmetycznych ruchach cen na stacjach. Chociaż po tygodniu wzrostów następują obniżki cen, to ich skala pozwala jedynie utrzymać ceny detaliczne na niezmienionym poziomie. W obecnej sytuacji głębsza korekta cen na stacjach będzie możliwa dopiero wówczas, gdy ceny hurtowe spadną o co najmniej 10 - 15 groszy na litrze i na tym poziomie pozostaną przez kolejne tygodnie. Póki co taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny - zaznaczają analitycy Refleksu.
Zaznaczają przy tym, że ceny oleju napędowego spadły w tym tygodniu do średniego poziomu 5 złotych za litr, czyli najniższego od końca marca. Wówczas olej napędowy był tańszy od benzyny Eurosuper 95 jedynie 4 grosze za litr. Od tego czasu, w wyniku szybszego tempa wzrostu cen benzyny bezołowiowej 95, zaczęła rosnąć różnica miedzy cenami detalicznymi diesla i Eurosuper 95. Dzisiaj wynosi ona 15 groszy na litrze.
Zaznaczają przy tym, że ceny oleju napędowego spadły w tym tygodniu do średniego poziomu 5 złotych za litr, czyli najniższego od końca marca. Wówczas olej napędowy był tańszy od benzyny Eurosuper 95 jedynie 4 grosze za litr. Od tego czasu, w wyniku szybszego tempa wzrostu cen benzyny bezołowiowej 95, zaczęła rosnąć różnica miedzy cenami detalicznymi diesla i Eurosuper 95. Dzisiaj wynosi ona 15 groszy na litrze.

Radio Szczecin