Elektrownie wiatrowe produkujące tzw. zieloną energię z wiatru przysparzają też poważnych problemów ekologicznych. W Danii władze państwowe poszukują rozwiązania tego problemu.
W niewielkiej Danii produkcja elektryczności z energii wiatrowej jest wielokrotnie większa niż w naszym kraju. Różnicę tę uwidaczniają liczby. W Polsce pracuje obecnie ponad 410 dużych elektrowni wietrznych. W Danii na lądzie i morzu kręci się ich pond 5 tysięcy.
Właśnie ich liczba stwarza problemy ekologiczne. Żywotność przeciętnej elektrowni to 20 lat. Później trzeba ją zastąpić nowym urządzeniem. W Danii oblicza się, iż w najbliższych dziewięciu latach na złom pójdzie 4500 takich generatorów. Oznacza to, że trzeba będzie coś zrobić z ponad 13 tysiącami ogromnych łopat z ich śmigieł wykonanych ze zbrojonych szkłem żywic poliestrowych.
Jak dotąd, nie istnieje bezpieczna technologia pozbywania się ich. Paląc je powoduje się emisję niebezpiecznych gazów. Zakopane mogą leżeć w ziemi przez stulecia. Z tego powodu duńska minister ochrony środowiska Karen Ellemann wyznaczyła nagrodę w wysokości 800 tysięcy euro za opracowanie bezpiecznej ekologicznie metody ich utylizacji.
Właśnie ich liczba stwarza problemy ekologiczne. Żywotność przeciętnej elektrowni to 20 lat. Później trzeba ją zastąpić nowym urządzeniem. W Danii oblicza się, iż w najbliższych dziewięciu latach na złom pójdzie 4500 takich generatorów. Oznacza to, że trzeba będzie coś zrobić z ponad 13 tysiącami ogromnych łopat z ich śmigieł wykonanych ze zbrojonych szkłem żywic poliestrowych.
Jak dotąd, nie istnieje bezpieczna technologia pozbywania się ich. Paląc je powoduje się emisję niebezpiecznych gazów. Zakopane mogą leżeć w ziemi przez stulecia. Z tego powodu duńska minister ochrony środowiska Karen Ellemann wyznaczyła nagrodę w wysokości 800 tysięcy euro za opracowanie bezpiecznej ekologicznie metody ich utylizacji.

Radio Szczecin