W ocenie wicepremiera Waldemara Pawlaka przedstawionej dziennikarzom, projekt budżetu przygotowany przez Komisję Europejską na lata 2014-2020 jest ambitny.
Zarazem jednak w porównaniu do unijnego produktu brutto i wydatków jednej z czołowych potęg gospodarczych świata jaką są Stany Zjednoczone, nie widać w nim megalomanii.
"Jeżeli uwzględniamy, że to jest nieco ponad jeden procent PKB europejskiego i biorąc pod uwagę inne przykłady, choćby budżet federalny w Stanach Zjednoczonych, to jest to bardzo umiarkowany budżet dla wspólnego projektu, który się nazywa Europa."
Trzeba bowiem - podkreśla Waldemar Pawlak -wziąć pod uwagę, że Unia opiera się nie tylko na budżecie, ale również na kulturze, wspólnych wartościach i wspólnych regulacjach. Dlatego jego zdaniem budżet powinien być przyjęty w proponowanym kształcie , bo jest to bardzo umiarkowana cena za integrację europejską.
Zdaniem Waldemara Pawlaka Polska może być zadowolona z tego co przewiduje projekt głównie ze względu na utrzymanie wysokiego finansowania w dwóch najważniejszych dla nas dziedzinach.
"Dla nas bardzo istotne jest utrzymanie dwóch kluczowych polityk, to znaczy: polityki rolnej i polityki spójności. W tym budżecie mogą one znaleźć adekwatne do potrzeb wsparcie w odniesieniu do polskich procesów związanych z integracją europejską".
Wydatki Unii w latach 2014-2020 mają wzrosnąć przynajmniej o 5%. Przeciwko powiększaniu unijnego budżetu występuje między innymi Wielka Brytania. W ocenie Waldemara Pawlaka Anglicy nie dostrzegają, że te zwiększone dotacje pośrednio również im mogą przynieść korzyści.
"Wielką Brytanię trzeba przekonać, że korzysta na wielkim, jednolitym europejskim rynku i osłabiając integracje europejską, osłabia też swoje perspektywy. Warto pokazać jakie są korzyści dla krajów takich jak: Wielka Brytania, Niemcy i Francja z handlu na jednolitym rynku"
W projekcie budżetu Unii Europejskiej na lata 2014 -2020, dla Polski, w ramach polityki spójności przeznacza się około 80 mld euro. Nasz kraj ma szanse pozostać największym beneficjentem unijnego budżetu.
"Jeżeli uwzględniamy, że to jest nieco ponad jeden procent PKB europejskiego i biorąc pod uwagę inne przykłady, choćby budżet federalny w Stanach Zjednoczonych, to jest to bardzo umiarkowany budżet dla wspólnego projektu, który się nazywa Europa."
Trzeba bowiem - podkreśla Waldemar Pawlak -wziąć pod uwagę, że Unia opiera się nie tylko na budżecie, ale również na kulturze, wspólnych wartościach i wspólnych regulacjach. Dlatego jego zdaniem budżet powinien być przyjęty w proponowanym kształcie , bo jest to bardzo umiarkowana cena za integrację europejską.
Zdaniem Waldemara Pawlaka Polska może być zadowolona z tego co przewiduje projekt głównie ze względu na utrzymanie wysokiego finansowania w dwóch najważniejszych dla nas dziedzinach.
"Dla nas bardzo istotne jest utrzymanie dwóch kluczowych polityk, to znaczy: polityki rolnej i polityki spójności. W tym budżecie mogą one znaleźć adekwatne do potrzeb wsparcie w odniesieniu do polskich procesów związanych z integracją europejską".
Wydatki Unii w latach 2014-2020 mają wzrosnąć przynajmniej o 5%. Przeciwko powiększaniu unijnego budżetu występuje między innymi Wielka Brytania. W ocenie Waldemara Pawlaka Anglicy nie dostrzegają, że te zwiększone dotacje pośrednio również im mogą przynieść korzyści.
"Wielką Brytanię trzeba przekonać, że korzysta na wielkim, jednolitym europejskim rynku i osłabiając integracje europejską, osłabia też swoje perspektywy. Warto pokazać jakie są korzyści dla krajów takich jak: Wielka Brytania, Niemcy i Francja z handlu na jednolitym rynku"
W projekcie budżetu Unii Europejskiej na lata 2014 -2020, dla Polski, w ramach polityki spójności przeznacza się około 80 mld euro. Nasz kraj ma szanse pozostać największym beneficjentem unijnego budżetu.

Radio Szczecin