Główny ekonomista banku BZ WBK Maciej Reluga uważa, że na rynkach panuje pozorny spokój, który w każdej chwili może prysnąć, co przyniesie kolejne spadki. Jego zdaniem inwestorów nie uspokoiło ani spotkanie kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, ani ostatnie dane o stanie europejskiej gospodarki. Chwilowy brak złych informacji nie wystarczy jednak, aby mówić o poprawie atmosfery na rynkach - podkreśla Maciej Reluga.
Przywódcy Niemiec i Francji zaproponowali wczoraj opodatkowanie transakcji na rynkach finansowych. Padły również propozycje konstytucyjnego ograniczenia długu publicznego oraz utworzenia europejskiego rządu gospodarczego. Według eksperta zabrakło jednak pomysłu na rozwiązanie obecnych problemów strefy euro, a rozwiązania, które mogą zaowocować w przyszłości nie wystarczą, aby na rynki powrócił optymizm.
Po południu na rynkach panuje zastój - wartości indeksów na warszawskim parkiecie wahają się wokół poziomu wczorajszego zamknięcia notowań. Nieco lepiej wygląda sytuacja na rynku walutowym, gdzie złoty się umacnia.
Za franka szwajcarskiego inwestorzy płacą 3 złote 61 groszy, za euro 4 złote 12 groszy, a za dolara 2 złote i 84 grosze.
Po południu na rynkach panuje zastój - wartości indeksów na warszawskim parkiecie wahają się wokół poziomu wczorajszego zamknięcia notowań. Nieco lepiej wygląda sytuacja na rynku walutowym, gdzie złoty się umacnia.
Za franka szwajcarskiego inwestorzy płacą 3 złote 61 groszy, za euro 4 złote 12 groszy, a za dolara 2 złote i 84 grosze.

Radio Szczecin