Szef Zarządu Rezerwy Federalnej Ben Bernanke oświadczył, że amerykański bank centralny ma w swojej dyspozycji narzędzia pobudzania gospodarki. Bernanke nie zapowiedział jednak ich użycia.
Podczas dorocznej konferencji ekonomistów i szefów banków centralnych w Jackson Hole w Wyoming Ben Bernanke przyznał, że w pierwszym półroczu wzrost gospodarczy w USA był niższy niż przewidywano. Powodem były czynniki fundamentalne, takie jak kryzys na rynku nieruchomości czy kłopoty finansowe Europy, ale również wydarzenia nadzwyczajne, na przykład trzęsienie ziemi w Japonii.
Szef Zarządu Rezerwy Federalnej wyraził przekonanie, że w najbliższym czasie amerykańska gospodarka będzie się rozwijać szybciej niż dotychczas. Mimo spekulacji poprzedzających wystąpienie w Jackson Hole Bernanke nie ogłosił trzeciej rundy poluzowywania polityki pieniężnej zwanej Quantitive Easing, która sprowadza się do dodrukowywania dolarów. Szef Zarządu Rezerwy Federalnej zapewnił jednak, że bank centralny USA zrobi, co tylko możliwe, by pomóc amerykańskiej gospodarce.
Analityk domu maklerskiego TMS Brokers Bartosz Sawicki zwraca uwagę, że choć wielu ekonomistów spodziewało się takiej zapowiedzi, w pierwszej chwili rynki zareagował spadkami. Jednak po kilku chwilach wartości indeksów za oceanem wzrosły ponad poziom wczorajszego zamknięcia. Straty zaczęły odrabiać także giełdy europejskie, jednak te wciąż są na minusie.
Według eksperta decyzja Bena Bernanke to typowa gra na czas, która powoli na obserwację sytuacji gospodarczej przez następne miesiące. Bartosz Sawicki podkreśla, że nadchodzące miesiące na rynkach mogą być nerwowe, ponieważ znów będzie głośno o problemach zadłużeniowych strefy euro.
Ekonomista zwraca uwagę, że wystąpienie Bena Bernanke nie zaszkodziło osobom spłacającym kredyty we frankach. Po fali umacniania szwajcarskiej waluty, jej wartość spadła i po południu za franka trzeba płacić 3 złote 58 groszy.
Szef Zarządu Rezerwy Federalnej wyraził przekonanie, że w najbliższym czasie amerykańska gospodarka będzie się rozwijać szybciej niż dotychczas. Mimo spekulacji poprzedzających wystąpienie w Jackson Hole Bernanke nie ogłosił trzeciej rundy poluzowywania polityki pieniężnej zwanej Quantitive Easing, która sprowadza się do dodrukowywania dolarów. Szef Zarządu Rezerwy Federalnej zapewnił jednak, że bank centralny USA zrobi, co tylko możliwe, by pomóc amerykańskiej gospodarce.
Analityk domu maklerskiego TMS Brokers Bartosz Sawicki zwraca uwagę, że choć wielu ekonomistów spodziewało się takiej zapowiedzi, w pierwszej chwili rynki zareagował spadkami. Jednak po kilku chwilach wartości indeksów za oceanem wzrosły ponad poziom wczorajszego zamknięcia. Straty zaczęły odrabiać także giełdy europejskie, jednak te wciąż są na minusie.
Według eksperta decyzja Bena Bernanke to typowa gra na czas, która powoli na obserwację sytuacji gospodarczej przez następne miesiące. Bartosz Sawicki podkreśla, że nadchodzące miesiące na rynkach mogą być nerwowe, ponieważ znów będzie głośno o problemach zadłużeniowych strefy euro.
Ekonomista zwraca uwagę, że wystąpienie Bena Bernanke nie zaszkodziło osobom spłacającym kredyty we frankach. Po fali umacniania szwajcarskiej waluty, jej wartość spadła i po południu za franka trzeba płacić 3 złote 58 groszy.

Radio Szczecin