Prawie 60 procent młodych Polaków jest zatrudnionych na umowach tymczasowych. Gorzej niż u nas jest tylko w Portugalii i Hiszpanii. Tak wynika z raportu "Młodzi 2011", który powstał pod kierunkiem ministra Michała Boniego.
Szef doradców premiera przekonywał, że w raporcie jedną z rekomendacji działań dla polityków jest uregulowanie kwestii umów tymczasowych.
"Szczególnie warto byłoby finansować różnego rodzaju praktyki, przed momentem, w którym młody człowiek zostanie bezrobotnym. Nie może być też takiej sytuacji, w której stażystą jet się w pewnym sensie w nieskończoność" - deklaruje minister.
Ekspertom gospodarczym ta rekomendacja się nie podoba. Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan mówi w rozmowie z IAR, że zmuszenie zatrudniania młodych ludzi po ukończeniu stażu nie będzie funkcjonowało.
"Gdybym miał obowiązek zatrudnienia pracownika po stażu na stałe, to bym po prostu nie oferował stażu" - przekonuje Jeremi Mordasewicz.
W raporcie "Młodzi 2011", który liczy ponad 400 stron znajduje się diagnoza sytuacji młodych ludzi w Polsce oraz 35 rekomendacji działań dla polityków. Autorzy raportu wskazują, że młodzi Polacy są dobrze wykształceni. Obecnie jest 5 razy więcej studentów niż 20 lat temu. Jednak największym problemem jest bezrobocie. W maju ubiegłego roku Polacy w wieku 18 - 34 lata stanowili ponad połowę bezrobotnych.
Minister edukacji narodowej Katarzyna Hall podczas prezentacji dokumentu przyznawała, że efekty reformy szkolnictwa poznamy jednak dopiero za kilka lat.
"Absolwent szkoły ponadgimnazjalnej, którzy wybierze liceum ogólnokształcące solidnie przygotowany będzie w 2015 roku. To jest ten horyzont casowy. Wtedy będą obowiązywać nowe programy nauczania" - zapowiadana Katarzyna Hall.
Minister edukacji na pytania dziennikarzy, czy wcześniejsze roczniki uczniów są "straconym pokoleniem" przyznawała, że reformy edukacji są zawsze długotrwałe. Autorem raportu " Młodzi 2011" jest profesor Krystyna Szafraniec z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
"Szczególnie warto byłoby finansować różnego rodzaju praktyki, przed momentem, w którym młody człowiek zostanie bezrobotnym. Nie może być też takiej sytuacji, w której stażystą jet się w pewnym sensie w nieskończoność" - deklaruje minister.
Ekspertom gospodarczym ta rekomendacja się nie podoba. Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan mówi w rozmowie z IAR, że zmuszenie zatrudniania młodych ludzi po ukończeniu stażu nie będzie funkcjonowało.
"Gdybym miał obowiązek zatrudnienia pracownika po stażu na stałe, to bym po prostu nie oferował stażu" - przekonuje Jeremi Mordasewicz.
W raporcie "Młodzi 2011", który liczy ponad 400 stron znajduje się diagnoza sytuacji młodych ludzi w Polsce oraz 35 rekomendacji działań dla polityków. Autorzy raportu wskazują, że młodzi Polacy są dobrze wykształceni. Obecnie jest 5 razy więcej studentów niż 20 lat temu. Jednak największym problemem jest bezrobocie. W maju ubiegłego roku Polacy w wieku 18 - 34 lata stanowili ponad połowę bezrobotnych.
Minister edukacji narodowej Katarzyna Hall podczas prezentacji dokumentu przyznawała, że efekty reformy szkolnictwa poznamy jednak dopiero za kilka lat.
"Absolwent szkoły ponadgimnazjalnej, którzy wybierze liceum ogólnokształcące solidnie przygotowany będzie w 2015 roku. To jest ten horyzont casowy. Wtedy będą obowiązywać nowe programy nauczania" - zapowiadana Katarzyna Hall.
Minister edukacji na pytania dziennikarzy, czy wcześniejsze roczniki uczniów są "straconym pokoleniem" przyznawała, że reformy edukacji są zawsze długotrwałe. Autorem raportu " Młodzi 2011" jest profesor Krystyna Szafraniec z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Radio Szczecin