Od dziś obowiązuje na Węgrzech tak zwany podatek chipsowy, którym obłożona została żywność i napoje o wysokiej zawartości cukru, soli i kofeiny. Dodatkowe opodatkowanie dotyczy takich produktów, jak napoje energetyzujące i gazowane, produkty zawierające kofeinę, a także chipsy, słone pieczywo i solone orzeszki.
Opodatkowując wspomniane produkty żywnościowe, rząd argumentował, że chce zmienić nawyki żywieniowe Węgrów i tym samym zadbać o poprawę ich zdrowia. Część uzyskanych w ten sposób środków finansowych rząd premiera Viktora Orbana planuje przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia. Zyski z nowego podatku mają też wspomóc finansowanie kampanii edukacyjnych, których celem będzie podnoszenie poziomu wiedzy Węgrów w zakresie zdrowego stylu życia.
Według węgierskich mediów, po przyjęciu przez parlament nowego podatku niemiecka firma Chio Chips zrezygnowała już z budowy w tym kraju nowej fabryki popcornu. Podobnie ma postąpić węgierski producent napojów energetyzujących Hell.
Według węgierskich mediów, po przyjęciu przez parlament nowego podatku niemiecka firma Chio Chips zrezygnowała już z budowy w tym kraju nowej fabryki popcornu. Podobnie ma postąpić węgierski producent napojów energetyzujących Hell.

Radio Szczecin