Ponad tonę trującego suszu jajecznego znaleźli w 17 zachodniopomorskich firmach inspektorzy sanepidu.
Producenci słodyczy i wypieków są kontrolowani w całej Polsce. Okazało się, że w fałszywym proszku zamiast jajek znajdował się toksyczny kadm, ołów i bakterie coli.
W badanym w naszym regionie suszu nie wykryto salmonelli. - Znaleziono jednak inne zanieczyszczenia - mówi Krystyna Szołomicka z zachodniopomorskiego sanepidu. - Stwierdziliśmy zawyżoną zawartość bakterii wskaźnikowych, co świadczy o niezachowaniu higieny reżimu sanitarnego podczas produkcji.
Do tej pory zabezpieczono także 15 ton wyrobów gotowych. - Nasi przedsiębiorcy wykazali się naprawdę dobrą świadomością. To też leży w ich interesie, żeby natychmiast podjąć takie działania, gdy mają informacje, że jest coś nieprawidłowego i wycofać produkty. Nadzór jest wzmożony - dodaje Szołomicka.
Susz jajeczny jest stosowany w cukiernictwie i garmażerce, przede wszystkim do produkcji makaronów, lodów i pasztetów. Sprawę fałszowania proszku przez jedną z kaliskich firm bada prokuratura.
W badanym w naszym regionie suszu nie wykryto salmonelli. - Znaleziono jednak inne zanieczyszczenia - mówi Krystyna Szołomicka z zachodniopomorskiego sanepidu. - Stwierdziliśmy zawyżoną zawartość bakterii wskaźnikowych, co świadczy o niezachowaniu higieny reżimu sanitarnego podczas produkcji.
Do tej pory zabezpieczono także 15 ton wyrobów gotowych. - Nasi przedsiębiorcy wykazali się naprawdę dobrą świadomością. To też leży w ich interesie, żeby natychmiast podjąć takie działania, gdy mają informacje, że jest coś nieprawidłowego i wycofać produkty. Nadzór jest wzmożony - dodaje Szołomicka.
Susz jajeczny jest stosowany w cukiernictwie i garmażerce, przede wszystkim do produkcji makaronów, lodów i pasztetów. Sprawę fałszowania proszku przez jedną z kaliskich firm bada prokuratura.

Radio Szczecin