Uczniowie szczecińskiej podstawówki mogli molestować rówieśnika - takie podejrzenia ma dyrekcja szkoły.
Chłopiec powiedział o tym wychowawcy i pielęgniarce. Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 51 powiadomiła sąd rodzinny.
Do zdarzenia doszło przed tygodniem na przerwie, w grupie 12-latków. Nie wiadomo co dokładnie się stało, ale potem jeden z chłopców powiedział nauczycielowi, że koledzy zrobili mu krzywdę. Uczniowie tłumaczyli, że tylko się bawili.
Według dyrektor Anny Tarczykowskiej, żadne z dzieci nie rozebrało się. Wcześniej - jak powiedziała nam dyrektorka - chłopcy nie sprawiali problemów wychowawczych.
W weekend "Gazeta Wyborcza", powołując się na relację jednego z rodziców, napisała, że w szkole doszło do próby gwałtu, a dyrekcja wyrzuciła czterech uczniów, kolejnych pięciu zawiesiła.
Anna Tarczykowska poinformowała nas, że dotąd żaden z 12-latków nie został ukarany. Sąd wyjaśni, co się wydarzyło.
Do zdarzenia doszło przed tygodniem na przerwie, w grupie 12-latków. Nie wiadomo co dokładnie się stało, ale potem jeden z chłopców powiedział nauczycielowi, że koledzy zrobili mu krzywdę. Uczniowie tłumaczyli, że tylko się bawili.
Według dyrektor Anny Tarczykowskiej, żadne z dzieci nie rozebrało się. Wcześniej - jak powiedziała nam dyrektorka - chłopcy nie sprawiali problemów wychowawczych.
W weekend "Gazeta Wyborcza", powołując się na relację jednego z rodziców, napisała, że w szkole doszło do próby gwałtu, a dyrekcja wyrzuciła czterech uczniów, kolejnych pięciu zawiesiła.
Anna Tarczykowska poinformowała nas, że dotąd żaden z 12-latków nie został ukarany. Sąd wyjaśni, co się wydarzyło.

Radio Szczecin