Stu biegaczy weźmie udział w "Setnym maratonie Dariusza Gapińskiego", długodystansowca z Klinisk.
O północy ruszyły zapisy i w ciągu kilku minut na liście było już 50 uczestników. Przed godziną 10 był komplet - stu uczestników. Właśnie tak wymarzył sobie Gapiński świętowanie w maju jubileuszowego biegu.
W całym kraju jest niespełna stu długodystansowców, którzy przebiegli sto maratonów, a w naszym regionie jest ich pięciu. Taka liczba na koncie to dla biegacza szczególne wydarzenie, stąd pomysł na uczczenie tego jubileuszu - mówi Dariusz Gapiński.
- Mam 99 maratonów w nogach, mięśniach, umyśle, krwi i pocie. To jest wyjątkowe wydarzenie, każdy z biegaczy który biegnie swój setny maraton chce go uczcić w jakiś szczególny sposób. Jeśli się dobiegnie do mety, to endorfiny tryskają wszędzie i człowiek jest spełniony - mówi Gapiński.
Leśnymi ścieżkami i duktami Puszczy Goleniowskiej biegacze będą mieli do pokonania 2,5 kilometrową pętlę. Maraton odbędzie się 16 maja, a na mecie oprócz medali nie zabraknie tortu i lampki szampana, a na koniec imprezy ognisko i pieczony świniak.
Dariusz Gapiński swój pierwszy maraton przebiegł w 2004 roku. Jest organizatorem Maratonu Puszczy Goleniowskiej, który odbył się we wrześniu ubiegłego roku. Na ten bieg lista długodystansowców również zapełniła się w kilka godzin.
W całym kraju jest niespełna stu długodystansowców, którzy przebiegli sto maratonów, a w naszym regionie jest ich pięciu. Taka liczba na koncie to dla biegacza szczególne wydarzenie, stąd pomysł na uczczenie tego jubileuszu - mówi Dariusz Gapiński.
- Mam 99 maratonów w nogach, mięśniach, umyśle, krwi i pocie. To jest wyjątkowe wydarzenie, każdy z biegaczy który biegnie swój setny maraton chce go uczcić w jakiś szczególny sposób. Jeśli się dobiegnie do mety, to endorfiny tryskają wszędzie i człowiek jest spełniony - mówi Gapiński.
Leśnymi ścieżkami i duktami Puszczy Goleniowskiej biegacze będą mieli do pokonania 2,5 kilometrową pętlę. Maraton odbędzie się 16 maja, a na mecie oprócz medali nie zabraknie tortu i lampki szampana, a na koniec imprezy ognisko i pieczony świniak.
Dariusz Gapiński swój pierwszy maraton przebiegł w 2004 roku. Jest organizatorem Maratonu Puszczy Goleniowskiej, który odbył się we wrześniu ubiegłego roku. Na ten bieg lista długodystansowców również zapełniła się w kilka godzin.

Radio Szczecin