Miasto będzie musiało sprzedać swoją własność lub oddać nadwyżkę z wpływów podatkowych, aby spłacić dług wobec Lesa Gondora.
Urzędnicy na zlecenie skarbnika miasta szukają sposobu na znalezienie w budżecie prawie 39 milionów złotych. Takie odszkodowanie byłemu właścicielowi Pogoni zasądził szczeciński Sąd Apelacyjny. Dziś wiadomo na pewno, że jeśli trzeba będzie spłacić Gondora, obejdzie się bez zaciągania kredytu.
- Pieniądze znajdą się na pewno - zapewnia Stanisław Lipiński, skarbnik miasta. - Miasto ma bardzo dużo składników majątkowych do sprzedaży.
W lipcu ma odbyć się przetarg na sprzedaż parkingu przy Galaxy. Miasto zarobi na nim co najmniej 24 miliony złotych. Pieniądze może otrzymać były właściciel Pogoni. - Radni mieli inny pomysł - przypomina Piotr Kęsik, radny SLD. - Miał to być wkład własny na realizację Parku Naukowo-Technologicznego.
Złożony przez Kęsika rok temu wniosek poparli wszyscy radni. - Ten pomysł jest nie do zrealizowania - mówi Lipiński. - Nie ma ścisłego związku między określonym dochodem, a określonym wydatkiem.
Najprawdopodobniej na sesji we wrześniu radni zmienią budżet i zdecydują skąd wziąć pieniądze dla Gondora. Tymczasem prokuratura sprawdza, czy biznesmen nie chciał wyłudzić pieniędzy od miasta. Prawnicy szykują też wniosek do Sądu Najwyższego o kasację niekorzystnego dla miasta wyroku.
- Pieniądze znajdą się na pewno - zapewnia Stanisław Lipiński, skarbnik miasta. - Miasto ma bardzo dużo składników majątkowych do sprzedaży.
W lipcu ma odbyć się przetarg na sprzedaż parkingu przy Galaxy. Miasto zarobi na nim co najmniej 24 miliony złotych. Pieniądze może otrzymać były właściciel Pogoni. - Radni mieli inny pomysł - przypomina Piotr Kęsik, radny SLD. - Miał to być wkład własny na realizację Parku Naukowo-Technologicznego.
Złożony przez Kęsika rok temu wniosek poparli wszyscy radni. - Ten pomysł jest nie do zrealizowania - mówi Lipiński. - Nie ma ścisłego związku między określonym dochodem, a określonym wydatkiem.
Najprawdopodobniej na sesji we wrześniu radni zmienią budżet i zdecydują skąd wziąć pieniądze dla Gondora. Tymczasem prokuratura sprawdza, czy biznesmen nie chciał wyłudzić pieniędzy od miasta. Prawnicy szykują też wniosek do Sądu Najwyższego o kasację niekorzystnego dla miasta wyroku.

Radio Szczecin