Sąd Apelacyjny oddalił skargę gminy Szczecin w sprawie uchylenia wyroku sądu polubownego - to oznacza, że po trwającym kilka lat procesie górą jest były właściciel Pogoni Les Gondor.
Sąd uznał, że wyrok sądu polubownego jest obowiązujący, czyli miasto powinno zapłacić 18 milionów odszkodowania razem z odsetkami, które dziś sięgają około 20-tu milionów.
- Miasto zanim zapłaci zapowiada złożenie skargi do Sądu Najwyższego - mówi mecenas Marek Mikołajczyk, pełnomocnik gminy mecenas. W 99 roku porozumienie przyszłych założycieli sportowej spółki akcyjnej podpisał z tureckim biznesmenem Sabri Bekdasem ówczesny wiceprezydent Szczecina Grzegorz Kołodziejski. W porozumieniu znalazł się zapis, iż wszelkie spory między stronami będzie rozstrzygał sąd polubowny. Potem w umowie spółki zapisano, iż miasto przekaże SSA atrakcyjny grunt przy stadionie. W 2001 roku Bekdas doprowadził Pogoń do wicemistrzowstwa Polski. Jednocześnie nie doszło do porozumienia w sprawie gruntów i Pogoń wraz ze spółką Mat Trade przejął Les Gondor - biznesmen z Lipian.
Po długich negocjacjach w 2002 roku kolejne porozumienie parafował nim zarząd Edmunda Runowicza. Po wyborach nowy prezydent Marian Jurczyk zerwał negocjacje, wtedy Gondor oddał sprawę do sądu. Przegrał w dwóch instancjach i złożył skargę kasacyjną, którą Sąd Najżwyższy uznał. Ponowny wyrok sądu apelacyjnego może zakończyć sprawę.
Nie mam satysfakcji, a jedynie żal do urzędników - powiedział Les Gondor. Gondor twierdzi, że urzędnicy zrujnowali mu firmę i mógł zarobić o wiele więcej pieniędzy, niż wynosi odszkodowanie. Pogoń pod rządami Gondora zanotowała jeden z najgorszych sezonów w swojej historii i spadła do drugiej ligi.
- Miasto zanim zapłaci zapowiada złożenie skargi do Sądu Najwyższego - mówi mecenas Marek Mikołajczyk, pełnomocnik gminy mecenas. W 99 roku porozumienie przyszłych założycieli sportowej spółki akcyjnej podpisał z tureckim biznesmenem Sabri Bekdasem ówczesny wiceprezydent Szczecina Grzegorz Kołodziejski. W porozumieniu znalazł się zapis, iż wszelkie spory między stronami będzie rozstrzygał sąd polubowny. Potem w umowie spółki zapisano, iż miasto przekaże SSA atrakcyjny grunt przy stadionie. W 2001 roku Bekdas doprowadził Pogoń do wicemistrzowstwa Polski. Jednocześnie nie doszło do porozumienia w sprawie gruntów i Pogoń wraz ze spółką Mat Trade przejął Les Gondor - biznesmen z Lipian.
Po długich negocjacjach w 2002 roku kolejne porozumienie parafował nim zarząd Edmunda Runowicza. Po wyborach nowy prezydent Marian Jurczyk zerwał negocjacje, wtedy Gondor oddał sprawę do sądu. Przegrał w dwóch instancjach i złożył skargę kasacyjną, którą Sąd Najżwyższy uznał. Ponowny wyrok sądu apelacyjnego może zakończyć sprawę.
Nie mam satysfakcji, a jedynie żal do urzędników - powiedział Les Gondor. Gondor twierdzi, że urzędnicy zrujnowali mu firmę i mógł zarobić o wiele więcej pieniędzy, niż wynosi odszkodowanie. Pogoń pod rządami Gondora zanotowała jeden z najgorszych sezonów w swojej historii i spadła do drugiej ligi.

Radio Szczecin